Ostatnio strumienice
wydechowe stały się modnym elementem stosowanym
przy modyfikacjach samochodów. Teraz są ogólnie
dostępne, można je kupić w każdym sklepie
motoryzacyjnym. Niestety ich dostępność nie
idzie w parze z dostępnością wiedzy na temat
strumienic, montażu i problemów jakie mogą
wystąpić w trakcie eksploatacji tych urządzeń.
Przeglądając ofertę
sklepową, nie natrafiłem na sytuację, aby do
strumienicy była dołączona instrukcja montażu,
większość z nich ma anonimowego producenta, nie
ma śladu kto to produkuje.
Jedno jest pocieszające są
poprawnie i starannie wykonane z dobrych
materiałów. Chcę wypełnić tą lukę informacyjną i
podać kilka praktycznych rad oraz zasygnalizować
problemy, jakie mogą się pojawić przy
eksploatacji strumienic wydechowych.
Podstawowa sprawa to: co
nam daje zamontowanie jej w układzie wydechowym?
Poprawia ona usuwanie spalin z cylindra silnika
spalinowego przy małych i średnich prędkościach
obrotowych. Strumienica wykorzystuje efekt
zwężki Venturiego, przyspieszając przepływ
spalin ze zmniejszeniem ich ciśnienia. W
łuskowych ten skutek wywołują łuski
rozmieszczone po linii śrubowej. Strumienica
powinna być tak zaprojektowana i zbudowana, aby
pomagała usunąć spaliny wtedy, gdy mają one małą
energię (małe prędkości obrotowe silnika), ale
nie przeszkadzać w zakresie wysokich obrotów,
kiedy spaliny nie potrzebują pomocy w wydostaniu
się z cylindra. Tu jest najważniejszy punkt
mojej wypowiedzi, źle dobrana i zamontowana
strumienica może w dolnym zakresie obrotów
poprawić moment obrotowy silnika, ale w górnym
ograniczyć jego moc i moment. Energia
potencjalna spalin będzie tak duża, że
strumienica nie zamieni jej w całości na
kinetyczną. Powstanie poważne zaburzenie
przepływu ze wszystkimi tego konsekwencjami.
Proces spalania mieszanki jest charakteryzowany
kilkoma parametrami, które mają decydujący wpływ
na osiągi samochodu. Dwa najważniejsze to
współczynnik napełniania cylindra i współczynnik
reszty spalin. Pierwszy staramy się maksymalnie
powiększyć i zbliżyć w silnikach wolnossących do
100% przez np. tzw. doładowanie rezonansowe,
drugi teoretycznie powinniśmy zmniejszać. Jest
jednak problem z tym zmniejszaniem. Przy pracy
silnika na wolnych obrotach i przy niewielkich
obciążeniach spaliny pozostawione w silniku mają
szkodliwy wpływ na jego pracę. Sytuacja się
jednak zmienia, gdy silnik przechodzi na górny
zakres obrotów i pracuje pod obciążeniem. Znamy
z niektórych silników układy recyrkulacji
spalin. Większość z nas jest przekonana, że są
one montowane tylko ze względów ekologicznych.
Tak jest tylko po części. Recyrkulacja ma też za
zadanie podnieść odporność silnika na spalanie
stukowe i obniżyć temperaturę głowicy. Realizuje
to przez dużą zawartość węglowodorów
aromatycznych o wysokiej liczbie oktanowej w
spalinach i przez lepsze odparowanie paliwa w
centralnej części cylindra od resztek gorących
spalin. Parowanie odbiera ciepło od głowicy
silnika.
Mieszanka jest bardziej
jednorodna i fala uderzeniowa rozchodzi się z
jednakową prędkością we wszystkich kierunkach,
jak wiemy jest to warunek, aby nie powstało
spalanie stukowe. Z tego wynika jednoznacznie,
że strumienice nie powinny być montowane blisko
silnika. Montowane w miejsce katalizatora mogą
zakłócić delikatną równowagę wymiany gazowej w
silniku. Nie są one zamiennikiem katalizatora! W
starych typach jednostek napędowych, które były
projektowane do zasilania gaźnikowego,
faktycznie wymontowanie katalizatora dawało
przyrost parametrów w miarę bezkarnie (obecnie
niezgodnie z prawem) dla trwałości i
niezawodności silnika. Wykonanie tego w
nowoczesnych silnikach projektowanych od podstaw
z uwzględnieniem obecności katalizatora może nic
nie dać i spowodować poważne uszkodzenia, np.
wypalanie uszczelki pod głowicą, pękanie
pierścieni tłokowych. Dobra rada dla kolegów,
którzy tuningują silniki przez podniesienie
stopnia sprężania. Aby taki silnik uchronić od
skutków spalania stukowego, umieszczajmy
strumienicę daleko od głowicy w celu utrzymania
współczynnika reszty spalin na odpowiednim
poziomie.
Takim miejscem jest
miejsce tłumika środkowego lub 1500 mm od
głowicy silnika, ewentualnie połowa układu
wydechowego. W takim przypadku w tłumiku
końcowym powinien być układ z rezonatorem
Helmholtza. Najbezpieczniejszym miejscem we
wszystkich przypadkach na strumienicę jest
właśnie miejsce tłumika środkowego. Z jakimi
tłumikami powinna współpracować strumienica?
Powinny być to tłumiki sportowo-tuningowe.
Przyspieszony przepływ spalin nie powinien na
swojej drodze spotykać komory z labiryntowym
przepływem i zaślepionymi przewodami. Między
strumienicą a końcowym tłumikiem nie montujemy
już nic. Doświadczenia wykonane osobiście
potwierdziły to stwierdzenie. Jeśli chodzi o
rodzaje strumienic, to pozwolę sobie pominąć ten
aspekt z prostej przyczyny, fizycznie wszystkie
działają tak samo, bez względu jak się nazywają
i jak są wykonane. Dokładna znajomość ich typów
nam nic nie da Powszechne dostępne łuskowe są
wygodne w montażu przez brak dokładnie
umiejscowionego punktu zwężenia nie są czułe na
odległość od głowicy silnika. Jeżeli się nam
trafi strumienica ze zwężką Venturiego, to
przewężenie powinno wypaść w odległości od
głowicy 750 mm, 1500 mm. Wymaga ona jednak
wpasowania się w konkretne miejsce wydechu, tak
aby się zgrać ze zjawiskami falowymi w
przewodzie wydechowym. Pamiętajmy, że w silniku
czterosuwowym zawory ssący i wydechowy są razem
otwarte przez 5% czasu cyklu pracy, w dwusuwowym
30% tego czasu okna kanałów mają wspólny
przepływ. Jest to kluczowy moment dla jakości
pracy silnika, tu wydech decyduje o napełnianiu
cylindra mieszanką. I na odwrót, zmiana czegoś
na dolocie może nam pogorszyć warunki pracy
wydechu. W tym momencie możemy wpłynąć
modyfikując układy dolotowy i ssący
strumienicami na współczynniki: napełniania
cylindra i reszty spalin. To pozwoli kształtować
charakterystyki robocze jednostki napędowej.
Na koniec tego "trucia"
kilka podstawowych porad: dobierajmy wszystkie
elementy wydechu z równymi średnicami. Miałem
przypadki montowania strumienicy o średnicy 55
mm na rury 36 mm. Pozwolę sobie pominąć opis
wykonania tego połączenia. Układ powinien być
podzielony na segmenty łatwo demontowalne,
połączone skręcanymi skręcanymi złączkami. Da
nam to możliwość łatwego strojenia układu.
Wydech to bardzo dynamiczny układ i czasem
superwyliczenia nic nie dadzą.
Pozostaje nam tylko metoda
prób i błędów w dostrojeniu wydechu. Na koniec
dwa zdania o strumienicach w silnikach turbo.
Pod względem fizycznym jest to bezcelowe.
Spaliny po wyjściu z turbiny mają bardzo małą
energię i dynamizowanie ich przepływu jest
pozbawione sensu.
Podjąłem jednak takie
próby z zaskakującym rezultatem. Sprawa jest
jednak bardzo świeża i niesprawdzona, z tego
względu nie nadaje się do publikacji.
Źródło: Lech Węglarski
"Zastosowanie strumienic wydechowych do tuningu"
AUTO TUNING ŚWIAT nr 12 , grudzień 2003, str. 38