Jak wspominałem w
poprzednich artykułach, układ ssący należy do
układów mających podstawowy wpływ na osiągi
silnika.
Silnik spalinowy pracujący
z obrotową 6000 obr./min w ciągu jednej sekundy
dokonuje 50 cykli pracy, a więc 50 razy zostaje
zassana mieszanka paliwowo-powietrzna do
cylindra. W wyniku tego, że na jeden cykl pracy
obejmujący 4 suwy przypada jeden suw ssania,
czas w którym silnik zasysa mieszankę do
cylindra jest bardzo krótki i dla powyższej
prędkości obrotowej wynosi trochę ponad 0,005 s.
Oznacza to, że w
4-cylindrowym silniku o pojemności 1000 ccm w
przewodzie ssącym o średnicy 30mm średnia
prędkość mieszanki wynosi ponad 70 m/s (252
km/h).
Przy takich parametrach
przepływu, kształt, średnica i długość kanału
ssącego ma duże znaczenie.
Procesy zassania
mieszanki następują cyklicznie, co powoduje
powstawanie zjawisk falowych, które właściwie
wykorzystane zwiększają napełnianie cylindra, a
więc moc silnika. Wynika z tego również, że
pozbawienie silnika przewodów ssących wcale nie
poprawi osiągów, a wręcz odwrotnie, znacznie je
obniży.
Potwierdzają to badania
Również obserwując rozwój konstrukcji
silnikowych w ostatnich kilkunastu latach
widzimy tendencje do stosowania przez
producentów samochodów dłuższych rur ssących w
celu wykorzystania zjawisk falowych.
Przystępując do
przygotowania samochodu do udziału w imprezach
sportowych musimy więc odpowiednią ilość uwagi
poświęcić układowi ssącemu. Pierwszą czynnością
(jak zwykle) będzie sprawdzenie, jakie przeróbki
są dopuszczalne w wybranej przez nas imprezie.
Jeżeli regulamin dopuszcza zupełną dowolność,
wtedy oczywiście najlepszym rozwiązaniem będzie
skonstruowanie zupełnie nowego kolektora ssącego
o możliwie małych oporach przepływu, ale o
odpowiednio dobranych do zakresu obrotów
roboczych długościach rur ssących. Najlepsze są
rozwiązania posiadające oddzielne przepustnice
suwakowe dla każdego cylindra.
W przypadku gdy przepisy
regulaminowe nie dopuszczają wymiany kolektora
ssącego, a tylko jego obróbkę (np. rajdowa grupa
"A"), wówczas należy sprawdzić jakie są
graniczne wymiany otworów wlotowych w głowicy i
wymiarów kolektora ssącego. Jest to określone w
karcie homologacyjnej samochodu.
Kolektory i głowicę możemy
więc obrabiać, nadając właściwą gładkość
powierzchniom kanałów, ale nie przekraczając
wymiarów dopuszczalnych. Podczas obróbki
stosujemy wysokoobrotowe wiertarki i szlifierki.
Niezastąpione są trzpieniowe ściernice listkowe
o odpowiedniej średnicy. Często spotykam się z
pytaniami, jakie będą efekty określonych
przeróbek. W przypadku układu ssącego szacunkowo
można określić wzrost mocy do 20% przy
zastosowaniu specjalnie skonstruowanego
kolektora.
Są to jednak wartości
orientacyjne i rzeczywiste efekty uzależnione są
od:
- ujemnego wpływu na moc konstrukcji kolektora
seryjnego
- pozostałych przeróbek silnika, szczególnie
parametrów wałka rozrządu i układu wydechowego
- właściwego zestrojenia osprzętu silnika
(układu zasilania i zapłonu).
Źródło: Lech Świątek
"Tuning wyczynowy IV. Układ ssący"
AUTO TUNING ŚWIAT nr 10, październik 2002, str.
45