Wśród tuningowców auta
napędzane gazem propan-butan nie mają wysokich
notowań. Powszechnie wiadomo, że instalacje LPG
wyraźnie pogarszają dynamikę samochodu, a to
kłóci się z podstawowym założeniem tuningu,
które brzmi: "więcej mocy". Okazuje się jednak,
że istnieje sposób na to, by taka instalacja nie
psuła radości z dynamicznej jazdy.
W dobie wysokich cen
benzyny, wiele osób decyduje się na montaż
popularnego gazu. Nawet wśród aut tuningowanych
odsetek "gazowników" jest znaczny. Nigdy jednak
nie był to powód do chwały, bo co to za
tuningowiec, który dobrowolnie obniża moc
swojego bolidu?
Na rynku istnieją co
prawda zaawansowane technologicznie instalacje,
które nie powodują drastycznego spadku osiągów.
Są one jednak bardzo drogie i dopiero od
niedawna dostępne na rynku.
Co więc ma począć
tuningowiec, który chce tankować tani gaz, a
zarazem jeździć dynamicznie? Dokładnie w takiej
sytuacji znalazł się Sławek, właściciel
srebrnego Nissana Almery 2.0 GTI wyposażonego w
instalację LPG. Początkowo myślał o montażu
systemu podtlenku azotu (nitro). Chodziło mu
jednak o moc dostępną przez cały czas, zamysł
ten więc porzucił. Chodziło o to, by auto
napędzane gazem jeździło jak seryjne na
benzynie. Sławek oddał Almerę w ręce znanego
specjalisty od rzeczy niemożliwych - Grzegorza
Grabowskiego. Ten bowiem miał już pewien pomysł.
By sprawdzić, czy jest to pomysł dobry, przed
modyfikacjami zmierzyliśmy moc Almery na
hamowni. Silnik wykazał 100 KM (z zasilaniem
paliwem propan-butan), natomiast 120 KM na
paliwie tradycyjnym. Dwulitrowy silnik Nissana
został przystosowany do pracy z paliwem minimum
102. oktanowym. Taką liczbę oktanową ma bowiem
gaz propan-butan. Zmiany, które obejmowały
znaczne zwiększenie stopnia sprężania
(planowanie głowicy) oraz modyfikacje rozrządu
posiadają jedną zasadniczą wadę - wykluczają
dłuższe jazdy na etylinie, która ma zbyt małą
liczbę oktanową. Zbyt duże byłoby ryzyko
spalania stukowego i uszkodzenia np. zaworów.
Choć jak mówi Sławek - wciskając delikatnie
pedał gazu można bez problemu przejechać kilka
kilometrów na benzynie (na przykład do
najbliższej stacji LPG).
Przeróbki wymagały również
"odetkania" układu dolotowego. Przy montażu
instalacji gazowej, w układzie dolotowym montuje
się bowiem tzw. zwężki, które "dławią" silnik.
Dlatego właśnie auta z instalacją gazową nawet
przy jeździe na benzynie mają mniejszą moc od
identycznych aut bez "gazu". Do czego służą
zwężki? Bez nich przy seryjnym układzie
dolotowym nie dałoby się wyregulować wolnych
obrotów. Jak nietrudno zgadnąć "odetkanie"
dolotu spowodowało brak możliwości utrzymania
wolnych obrotów w Almerze. W firmie GMS
zmodyfikowano jednak elektronikę oraz
zastosowano kilka własnych "patentów", które
pozwalają na pracę silnika na wolnych obrotach.
Jednostka napędowa nie pracuje co prawda
idealnie równo, ale jednak nie gaśnie i
umożliwia normalną eksploatację.
Po trzech miesiącach
oczekiwania Sławek odebrał swoją Almerę.
Samochód przyspieszał znacznie sprawniej, jednak
przy maksymalnie wciśniętym pedale gazu silnik
przerywał. Potwierdziły to nadania na hamowni.
Moc silnika zasilanego etyliną wzrosła natomiast
do 131 KM.
Okazało się, że
dotychczasowa instalacja gazowa nie jest w
stanie podać wystarczające ilości gazu do
cylindrów. Z dotychczasowej instalacji został
więc jedynie zbiornik. Zamontowano szersze
przewody, zawory o większej średnicy oraz
dwumembranowy reduktor do aut o mocy do 250 KM.
Nowa instalacja zlikwidowała problemy z brakiem
paliwa na wysokich obrotach. Gdy Sławek po raz
kolejny odebrał auto z firmy GMS poczuł wyraźną
poprawę dynamiki. Szczególnie chwalił
elastyczność silnika. Po raz kolejny Almera
trafiła więc na hamownię podwoziową. I tu
niespodzianka - silnik zasilany propan-butanem
wykazał moc 131,5 KM (przy 6100 obr./min) oraz
moment obrotowy 183 Nm (przy 4500 obr./min).
Czyli tyle samo ile na benzynie!!!
Po prawie pięciu
miesiącach tuningowania, Almera zasilana gazem
LPG zaczęła dysponować osiągami Almery GTI
zasilanej benzyną. Z tą różnicą, że osiągi te
kosztują o połowę mniej! Mimo wielu kłopotów
towarzyszących tej pionierskiej modyfikacji,
obecnie Sławek jeździ bardzo zadowolony.
Wreszcie może cieszyć się z ponadprzeciętnych
osiągów za niewielkie pieniądze.
|
Test: modyfikacja silnika i instalacji
Silnik: 1998 cc, 16v, katalogowo moc
maksymalna 143KM przy 6400obr/min |
|
OSIĄGI ZMIERZONE |
|
|
PRZED |
PO
MODYFIKACJACH |
|
Moc:
Moment obrotowy:
Przyspieszenie [s]
0-100 km/h:
0-400 m:
Elastyczność [s]
60-100 km/h (III/IV):
80-120 km/h (III/IV/V): |
101 KM przy 6966 obr/min
181,4 Nm przy 2900 obr/min
10,7
17,7
7,9 / 11,3
7,9 / 13,6 / 15,8 |
131,5 KM przy 6100
obr/min
183 Nm przy 4500 obr/min
8,4
16,3
5,4 / 7,2
5,4 / 7,0 / 11,4 |
|
WARUNKI TESTU:
-2C, pogodnie, samochód obciążony 2.
osobami, pomiarów mocy i momentu
obrotowego silnika zasilanego LPG dokonano
na hamowni firmy Chiptronic |
Źródło: Paweł Kuskowski
"Tuning silnika z instalacją LPG",GT nr 03 (51),
marzec 2003, str. 22