Decydującą rolę w
uzyskaniu możliwie wysokich osiągów silnika mają
układy i mechanizmy znajdujące się powyżej
uszczelki podgłowicowej.
Oczywiście wyważenie
układu korbowodowo-tłokowego, dobranie
właściwych luzów w złożeniach: cylinder - tłok
oraz panewki - wał korbowy, również mają wpływ
na moc osiąganą przez silnik. Jest to jednak
osiągane tylko poprzez zmniejszenie strat
spowodowanych tarciem, a nie poprzez poprawianie
procesu spalania i napełniania.
Bezpośrednio o mocy
silnika decyduje przede wszystkim wielkość
napełniania cylindra podczas pracy, a to
związane jest z układem ssącym, rozrządu i
wydechowym. Kształt komory spalania i stopień
sprężania także wpływa na sprawność samego
procesu spalania, ale w tym zakresie są
ograniczenia wynikające z parametrów paliwa.
Przede wszystkim liczba oktanowa paliwa określa
maksymalną wartość stopnia sprężania.
Układ zapłonowy i
zasilania mogą zapewnić jedynie maksymalne
właściwe warunki składu mieszanki oraz momentu
zapłonu i w nowoczesnych silnikach rezerwy mocy
są tu niewielkie. Wynikają one zazwyczaj z
ograniczeń ekologicznych. Tak więc wszelkie
prace tuningowe powinny się skupić na układzie
rozrządu, ssącym i wydechowym.
Głowica jest tym
elementem, który zawiera zasadnicze części tych
trzech układów:
- końcowy odcinek układu ssącego
- początkowy odcinek układu wydechowego
- układ zaworów z gniazdami i sprężynami
- wałek lub wałki rozrządu
- komorę spalania.
Dobre przygotowanie
głowicy w samochodzie wyczynowym wymaga
doświadczenia i umiejętności prac ślusarskich. W
zależności też od zakresu prac niezbędne jest
też skorzystanie ze specjalistycznych
obrabiarek. Co zatem należy w głowicy przerobić
w celu przygotowania jej do sportu?
Kanały ssące i
wydechowe
Z reguły dokonuje się obróbki powierzchni
kanałów w celu nadani im gładkości i uzyskania
możliwie małych oporów przepływu.
Jeżeli rezerwa materiału
głowicy pozwala na to, zwiększa się przekroje
kanałów dolotowych i wylotowych. Tutaj musimy
posługiwać się przepisami regulaminu sprzętu, by
sprawdzić, czy nie są ograniczone wymiary
kanałów.
Jeśli chodzi o
powierzchnię kanałów odpowiednią gładkość możemy
uzyskać poprzez obróbkę za pomocą szlifierki i
ściernic listkowych. Spotkałem się z teoriami,
że kanał ssący powinien posiadać powierzchnię
matową (jaka powstaje np.: po piaskowaniu), ale
nie widziałem żadnych badań to potwierdzających.
W większości w profesjonalnie przygotowanych
głowicach kanały są polerowane.
Przy powiększaniu
przekrojów kanałów należy zwrócić uwagę, by nie
zostawić zbyt cienkich ścianek lub, co gorsza,
nie zrobić dziury w ściance kanału. Naprawa
takiego błędu jest bardzo trudna, a może się
skończyć koniecznością wyrzucenia głowicy.
Gniazda zaworowe
Dążąc do możliwie dużego napełnienia,
powiększamy średnice gniazd zaworowych i
nadajemy im odpowiedni kształt. Tu jednak także
musimy stosować się do regulaminu sprzętu, który
może zostawiać dowolność lub ograniczać średnicę
grzybków zaworów.
W tym drugim przypadku
mamy ograniczone pole manewru. W głowicach
aluminiowych gniazda wykonuje się w formie
wciskanych pierścieni z odpowiedniego materiału.
Grubość takiego pierścienia wynosi od 2,5 do 5
mm i powiększenie średnicy gniazda seryjnego
może nastąpić tylko w niewielkim zakresie (około
1-1,5 mm).
Tak więc przy wymianie
zaworów na większe należy wymienić (wstawić)
większe gniazda zaworowe. Istotne jest przy tym
zostawienie tak zwanego "mostka", czyli odstępu
pomiędzy gniazdem ssącym a wydechowym. Jest to
jeden z najbardziej obciążonych termicznie
punktów głowicy i często następują tam
pęknięcia. Niekiedy uzasadnione jest wykonanie
wewnętrznej powierzchni gniazd zaworowych
stożkowo, o niewielkim pochyleniu. Wówczas
stożek wykonuje się tak, by średnica gniazda
powiększała się wraz z kierunkiem przepływu
spalin, czy mieszanki.
Do gniazd zaworów ssących
stosuje się kąt przylgni zaworowej o nachyleniu
30°. Zapewnia to szybsze
powiększanie powierzchni przelotu podczas
otwierania zaworu. Prowadnice zaworowe w
miejscu, gdzie wchodzą do kanałów, wykonuje się
stożkowo, tak by jak najmniej przesłaniały
kanał. Prawidłowo przygotowana głowica zwykle
powiększa moment obrotowy i moc w całym zakresie
obrotów silnika, ale ostateczne efekty
uzależnione są od rezerw zostawionych przez
producenta samochodu. Rezerwy mocy w głowicy są
związane z tym, że samochód jest produktem
masowym, a właściwe przygotowanie głowicy wymaga
dużo ręcznej pracy, która jest niemożliwa do
wykonania w procesie seryjnej produkcji.
Mechanizm spalania
stukowego
Spalanie stukowe polega na nieprawidłowym
przebiegu procesu spalania w cylindrze. Jak
dochodzi do spalania stukowego?
Ciśnienie nad tłokiem pod
koniec suwu sprężania ma wartość trochę ponad 10
kg/cm².
Mieszanka paliwowo-powietrzna po suwie sprężania
zostaje zapalona od iskry świecy i płomień
rozprzestrzenia się przez całą komorę spalania
ze stałą prędkością około 30-60 m/s. Powstaje
duża ilość gazów spalinowych, co powoduje wzrost
ciśnienia w komorze do ponad 60 kg/cm².
Właśnie te gazy wykonują pracę, dając
przekazywaną na koła moc. Oczywiście całe
zjawisko spalania mieszanki trwa bardzo szybko,
bo około 0,001 s.
Inaczej
jest w przypadku spalania stukowego. W momencie
zapłonu iskra zapala mieszankę w okolicy świecy,
co powoduje jednocześnie sprężenie pozostałego
ładunku w komorze spalania. Ciśnienie to oraz
podwyższona temperatura wywołuje samozapłon i
gwałtowne spalenie się mieszanki w przeciwległym
końcu komory. Proces jest lawinowy i spalanie
następuje nieprawidłowo, z wielokrotnie większą
prędkością przekraczającą 1000 m/s. Wywołuje to
charakterystyczny stuk. Jest to jak gdyby
detonacja materiału wybuchowego, która znacznie
obciąża cieplnie oraz mechanicznie tłok,
korbowód i inne elementy silnika.
Przyczyny spalania stukowego
Istnieje kilka istotnych czynników, które
powodują spalanie stukowe:
- zbyt wysoki stopień sprężania,
- za wczesny zapłon,
- za mała liczba oktanów paliwa,
- przegrzanie silnika,
- za małe zawirowanie mieszanki w komorze
spalania,
- duże napełnianie cylindra.
Wykonując
więc przeróbki silnika, musimy to brać pod uwagę
i lepiej jest dla bezpieczeństwa nie stosować za
wysokich stopni sprężania. Oczywiście, pewne
rezerwy zwykle są, szczególnie jeśli decydujemy
się na przejście na paliwo o wyższej liczbie
oktanowej, ale pewna liczba stopnia sprężania
jest graniczna (uzależniona od konstrukcji
silnika), której przekraczać nie można. W
silnikach GT nie stosowałbym wyższych stopni niż
10-10,5. Z powyższych rozważań wynika też, że
montując do silnika sprężarkę lub
turbosprężarkę, zwiększamy znacznie napełnianie
cylindra i trzeba wtedy silnik odprężyć!
Dlatego
fabryczne silniki turbodoładowane mają stopnie
sprężania bardzo niskie - rzędu 6,5-8,5.
Natomiast w
silnikach wyczynowych wolnossących, zawsze warto
pracować nad uzyskaniem jak najlepszego
napełnienia cylindra (np.: obróbkę kanałów
ssących i dobór ich długości), a stosować wtedy
nie za wysokie stopnie sprężania. Daje to lepszą
sprawność ogólną, niż stosowanie bardzo
wysokiego sprężu i opóźnianie zapłonu.
Źródło: Lech Świątek
"Tuning wyczynowy VI. Głowica", AUTO TUNING
ŚWIAT nr 12, grudzień 2002, str. 46-47
"Tuning wyczynowy VII. Głowica cd.", AUTO TUNING
ŚWIAT, nr 2, luty 2003, str. 43