|
Chiptuning jest
obecnie jednym z najpopularniejszych
sposobów podnoszenia mocy, relatywnie
tanim kosztem. Możliwości biorą się
stąd, że fabryczne oprogramowanie
sterujące wykonane jest tak, aby
zapewnić możliwie małe zużycie paliwa,
być w zgodzie z ekologią i mieć margines
bezpieczeństwa na zastosowanie złych
środków eksploatacyjnych oraz zwykłą
niewiedzę użytkownika. Dodatkowo
niektórzy producenci ograniczają moc
silników dostosowując ją do
przepisów podatkowych w krajach, w
których te samochody będą eksploatowane.
Dysponując dużą
wiedzą fachową, doświadczeniem i
urządzeniami pomiarowymi można zatem bez
szkody dla silnika poprawić jego
parametry. Dla silników wolnossących,
czyli bez doładowania, można bezpiecznie
podnieść moc o około 8-10%, dla silników
doładowanych (turbo) zysk na mocy bez
pogorszenia trwałości może wynosić
20-35%.
Tuning chipowy
najprostszym, najtańszym, ale i
najbardziej niebezpiecznym sposobem
tuningowania silnika. Zmodyfikować
program może każdy średnio zdolny
elektronik, natomiast wiedza - jakie
będą tego konsekwencje - dostępna jest
tylko nielicznym.
Wszystkie
modyfikacje powinny być sprawdzane na
hamowniach podczas testów obciążeniowych
i długotrwałych. W naszej firmie każdy
samochód ma przeprowadzone testy przed i
po montażu chipa. Specjalizujemy się w
wykonywaniu programów specjalnych
(chipów) z silnikami już wcześniej
tuningowanymi mechanicznie lub o
lepszych parametrach niż standardowe.
Programy specjalne projektowane są przy
pomocy emulatorów i testowane są na
hamowni podwoziowej Hofmann Dynatest 300
i potwierdzane certyfikatem mocy.
Na naszym rynku w
ostatnim czasie pojawiło się bardzo dużo
firm, które z entuzjazmem oferują
podniesienie parametrów trakcyjnych
auta. Szczególnie przestrzegam przed
tanimi i nie firmowymi rozwiązaniami.
Samochód jest zbyt drogi, aby zniszczyć
go, oszczędzając np. 500 PLN w firmie X,
która bez swej stałej siedziby oferuje -
przyjazd do klienta gratis!
W przypadku
dokonania przeróbek tuningowych,
zastosowanie seryjnego programu w
sterowniku może całkowicie zniweczyć
efekty włożonej pracy, a w sytuacji
ekstremalnej zniszczyć silnik.
Reklama a
rzeczywistość
Jednym z największych przekrętów
tuningowych jest podawanie wartości,
o którą wzrośnie moc silnika po
zastosowaniu danego rozwiązania.
Napisałem przekręt dlatego, że na
ogół są to informacje prawdziwe, ale
niekompletne, co powoduje zupełne
wypaczenie ich sensu. Np. firma X podaje
- po zastosowaniu naszego produktu moc
maksymalna samochodu wzrośnie o 20%.
Zgoda, tylko brak drobnej informacji, że
jednocześnie moc na niskim zakresie
obrotów spadnie o 30%. Dlatego nie ma
nic bardziej błędnego, jak proste
algebraiczne sumowanie wartości
procentowych przyrostów mocy.
Praktycznie
każda pojedyncza modyfikacja niesie za
sobą skutek pozytywny i negatywny
równocześnie. I tylko kompleksowe i
prawidłowe ich zestrojenie przyniesie
właściwy zamierzony efekt. Największy
problem sprawia wzajemna zależność
wszystkich zmienianych parametrów. W
praktyce oznacza to, że np. przy zmianie
wałka rozrządu musimy zmienić stopień
sprężania, rozmiar kolektorów ssących,
wydechowych i oczywiście program
sterownika. Osiągnięcie oczekiwanych
rezultatów jest możliwe jedynie w
wypadku powierzenia naszego samochodu w
ręce wysoko wyspecjalizowanych zakładów
tuningowych, których pracownicy
posiadają odpowiednią wiedzę,
doświadczenie oraz urządzenia.
Źródło: Andrzej
Godula "Tuning, czyli wiedza tajemna?
Część III. Chiptuning"
AUTO TUNING ŚWIAT nr 10, październik
2002, str. 44 |