|
Tematem, który
często powraca na nasze łamy jest
elektroniczny tuning diesli, a
szczególnie modyfikacje polegające na
zamontowaniu dodatkowego modułu, który
pozwala na podniesienie momentu
obrotowego i mocy silnika bez ingerencji
w fabryczny komputer.
Powodem, dla
którego często o tym piszemy jest fakt,
iż jest to praktycznie jedyny sposób
pozwalający na znaczne podniesienie mocy
silnika, bez obaw utraty gwarancji w
nowych autach. Nie dość, że w większości
przypadków producenci aut i dealerzy nie
mają nic przeciwko stosowaniu modułów to
wielu z nich sprzedaje i montuje takie
urządzenia.
Podstawowym
warunkiem, który pozwala na zastosowanie
modułu z angielska zwanego boxem, jest
posiadanie auta z turbodoładowanym
silnikiem wysokoprężnym, w którym
wtryskiem paliwa do cylindrów zarządza
elektronika.
Jedną z firm,
która zaopatruje wiele stacji
dealerskich w moduły jest Chiptronic
Polska - przedstawiciel niemieckiej
firmy Chiptronic Fahrzeugtechnik ze
Stuttgartu. W ofercie Chiptronica
znaleźć można zarówno moduły analogowe
jak i cyfrowe. Rodzaj modułu jaki się
stosuje zależy głównie od systemu
zasilania. Moduły cyfrowe współpracują z
nowoczesnymi silnikami wyposażonymi w
szynę Common Rail, natomiast analogowe
stosuje się w przypadku silników z pompą
rotacyjną. Rodzaj zastosowanego modułu
nie zależy więc bezpośrednio od typu
silnika. Aby poprawić osiągi najnowszego
silnika TDI z pompowtryskiwaczami
montowanego np. w VW Passacie korzysta
się z modułu cyfrowego, natomiast do
silnika TDI z pompą rotacyjną (poprzedni
model Passata, Skoda Octavia)
przeznaczony jest moduł analogowy.
Systemy wtrysku
paliwa w nowoczesnych dieslach są do
tego stopnia zunifikowane, że w wielu
przypadkach w pozornie różnych silnikach
korzysta się z tych samych modułów,
przykładem mogą być silniki JTD Fiata i
HDI Peugeota, do których podłącza się te
same boxy.
Moduły podłącza
się do komputera za pomocą fabrycznych
gniazd przewodów (głównie silniki TDI)
lub też do specjalnych kości
zamontowanych wewnątrz obudowy komputera
(Common Rail). Montaż nie trwa zwykle
dłużej niż godzinę.
Dzięki hamowni
zamontowanej w warszawskim oddziale
firmy Chiptronic można się od razu
przekonać co dało zamontowanie modułu w
samochodzie. Klienci zwykle z
niedowierzaniem porównują wykresy mocy i
momentu obrotowego silnika bez i z
modułem. Przyrosty są znaczne i dochodzą
nawet do 25%.
Jak to się dzieje?
Dokładnie pisaliśmy o tym w GT nr
12/2001, więc tylko przypomnimy, że
podstawowym powodem, dla którego
działają moduły jest zasada zubożenia
turbodiesla. Producenci samochodów
sprawdzili, że największą efektywność ze
spalania ropy uzyskuje się, kiedy
mieszanka jest zubożona o ok. 15%.
Największa efektywność oznacza najniższe
zużycie paliwa, nawet przy maksymalnym
wykorzystaniu osiągów silnika, dlatego
właśnie nowoczesne diesle nawet przy
bardzo ostrej eksploatacji nie chcą
spalać powyżej 10 l/100km. Kiedy jednak
chcemy uzyskać najwyższą moc mieszanka
nie powinna być zubożona, a wręcz
przeciwnie nawet trochę wzbogacona.
Moduł tak modyfikuje komendy komputera
przesyłane do pompy wtryskowej lub
wtryskiwaczy w szynie Common Rail, że
przy gwałtownym dodaniu gazu do
cylindrów podawana jest mieszanka o
prawidłowym lub nieco wzbogaconym
składzie. Dzięki temu kosztem nieco
większego zużycia paliwa (podczas
korzystania z maksymalnych osiągów)
wzrasta moment obrotowy i moc silnika.
Genialność boxów polega więc na
wykorzystaniu potencjału tkwiącego w
silniku przy fabrycznych ustawieniach
turbosprężarki.
W modułach
Chiptronica, podobnie jak w boxach
innych firm, można w pewnym zakresie
regulować przyrost mocy. W konstrukcjach
analogowych wystarczy do tego śrubokręt,
którym kręci się potencjometrem, w
przypadku modułów cyfrowych potrzebny
jest już komputer i odpowiedni program
do sterowania modułem. Korzystając z
modułu można wycisnąć z silnika nawet
ponad 30% więcej, jednak nie obejdzie
się wtedy bez sporego dymienia,
ucierpieć może też trwałość silnika.
Moduły, które montowane są w autach
służących do jazdy na co dzień ustawiane
są tak, aby przy bardzo wyraźnej
poprawie osiągów silnik wciąż pozostawał
ekologiczny i aby za autem nie
pozostawała zasłona dymna.
Jak więc widać
specjaliści od elektroniki znajdą sposób
na każdego nowoczesnego diesla i to
taki, który pozwoli jeździć szybszym
autem będącym wciąż na gwarancji.
Źródło: Andrzej
Witkowski "Tajemnice czarnej skrzynki",
GT nr 02 (38), luty 2002, str. 38-39
|