|
Swap (z ang.
zamiana) jest jedną z form tuningu,
która polega na zamianie silnika
oryginalnie zamontowanego w aucie na
inny, mocniejszy/większy. W naszym kraju
wciąż jest to niedoceniana przeróbka,
powodem tego może być nikła wiedza
większości mechaników i tunerów na jej
temat oraz unikanie jej jako
potencjalnie problemowej (w ich opinii).
Nie da się jednak ukryć, że jest to
jedna z pewniejszych i dających duży
przyrost mocy form tuningu. Przy okazji
znacząco zwiększamy potencjał auta na
przyszłość. Przykładowo posiadając
silnik 136 KM wolnossący i aby zwiększyć
jego moc do np. 180-190 KM musimy liczyć
się z wydatkiem rzędu 10000 zł, kiedy za
pomocą swapa możemy się ograniczyć nawet
do 4000 zł nada pozostawiając spory
zapas. Brzmi nieźle, prawda?
Wielu w tym
momencie pewnie powie, że skoro to takie
proste, to jak to zrobić? Więc ja
udzielę odpowiedzi na to pytanie.
Zacznijmy od tego, że najłatwiej jest
przekładać silnik w zakresie jednego
producenta - czyli do auta
wyprodukowanego przez firmę X wkładamy
silnik również przez nią wyprodukowany.
Spowodowane jest to ogólnoświatową
tendencją do oszczędności, która jest
nam teraz również bardzo na rękę. Otóż
każdy producent stara się, aby silniki
montowane w jego samochodach miały jak
najwięcej cech wspólnych, takich jak
umiejscowienie silnika i jego mocowań w
komorze, rodzaj obudowy skrzyni biegów,
podobne rozwiązania elektryczne i
chłodzenie. Umożliwia nam to
zredukowanie części potrzebnych do swapa
do minimum. Oczywiście nie znaczy to, że
swap silnika innego producenta nie jest
możliwy, jest po prostu bardziej
pracochłonny i kosztowny.
Od czego
zaczynamy swap'owanie?
Od znalezienia części nam potrzebnych.
Niezbędnym minimum jest oczywiście
silnik z osprzętem i wężami chłodzącymi
(z legalnym pochodzeniem, ale o tym
później), z komputerem sterującym i
wiązką elektryczną. Ważnym jest, aby te
3 elementy pochodziły z tego samego
egzemplarza samochodu. Pomoże nam to
uniknąć później kilku ewentualnych
problemów. Można się również pokusić o
skrzynkę bezpieczników/przekaźników z
licznikiem (ale nie zawsze jest to
konieczne). Dobrze byłoby mieć również
przeznaczoną do tego silnika pompę
paliwa (jeśli nasza jest za słaba) oraz
skrzynię biegów (jeśli nasza ma inną
obudowę lub ma nie odpowiadające nam
przełożenia). Kolejnym wskazanym
elementem są poduszki pod silnik (nasze
stare mogą być za słabe). Chłodnicę
radziłbym również zmienić, ale nie musi
ona być konkretnie od tego modelu może
to być dowolna chłodnica o większej
wydajności (najlepiej jak największa
jaka wejdzie nam do auta) z
wentylatorami. Przyda się również cały
układ dolotowy z obudową filtra
powietrza (można zastąpić stożkiem).
Można się również pokusić o całe
przeniesienie napędu na przegubach i
piastach kończąc, ale to nie jest często
konieczne. Z części byłoby to tyle...
Montaż
Jeśli sami potrafimy to zrobić i mamy
możliwości to super. Ale jako że
większości z nas o to nie podejrzewam,
proponuję więc poszukać warsztatu, który
zrobi nam jak najwięcej roboty. Powinien
być to mechanik, który zna zagadnienia
elektryczne lub zna kogoś kto mu je
opanuje, posiadać spawarkę,
podnośnik/kanał i trochę inwencji
twórczej. Następnie przystępujemy do
roboty. Zaczynamy od zamontowania
chłodnicy z wentylatorami - mocowanie
dowolne na tłumikach drgań. Następnie
dopasowujemy istniejące mocowania
silnika do nowych wymogów. Z reguły
przynajmniej jedna z oryginalnych
poduszek pasuje do nowego silnika,
czasem nawet wszystkie. Jeśli jednak
nie, to należy przyspawać mocowania w
odpowiednie miejsca, tak aby można było
zamontować silnik do skrzyni (która już
tam jest zamontowana) i zamknąć maskę (w
wypadku drastycznych zmian silnika
korekta wysokości poduszek). W wielu
autach a zwłaszcza w grupie VAG
mocowania pasują praktycznie idealnie, w
wypadku zmiany liczby cylindrów trzeba
najwyżej zmienić tylne mocowanie pod
silnik i zmienić przednią belkę na tą
wyciągniętą z samochodu - dawcy. Obudowy
skrzyni biegów są tam takie same we
wszystkich modelach 4 cylindrowych. Po
włożeniu silnika zamieniamy pompę paliwa
(z reguły pasuje idealnie w miejsce
starej) i podłączamy elektrykę. Jeśli
nasza skrzynka bezpieczników -
przekaźników:
a) nie pasuje wkładamy ją z
samochodu-dawcy wraz z umieszczonymi w
niej przekaźnikami/bezpiecznikami
b) pasuje - uzupełniamy ją przekaźnikami
i bezpiecznikami, aby miała taki układ,
jak ta z samochodu-dawcy (w większości
minimalne różnice jednego - dwóch
przekaźników i wartości bezpieczników).
Następnie łączymy układ chłodzenia,
dolot i... jazda! Na początku
eksploatacji należy zwrócić uwagę na
wszelkie dziwne dźwięki - mechanik też
człowiek i może czegoś nie dopilnować.
Uwaga - jeśli zmieniłeś liczbę cylindrów
a pozostawiłeś swoje zegary to
obrotomierz będzie przekłamywał!
Rejestracja
Kupując silnik zadbaj o to, abyś
otrzymał fakturę zakupu lub umowę
kupna-sprzedaży. Poza nią potrzebował
będziesz dokumentu potwierdzającego
pochodzenie silnika SAD i dokumenty
odprawy celnej lub potwierdzoną przez
właściwy wydział komunikacji kopię
dowodu rejestracyjnego auta, z którego
on pochodzi. Następnie z tymi
dokumentami, swoim dowodem osobistym
oraz rejestracyjnym udajesz się do
wydziału komunikacji, dostajesz
skierowanie na badania techniczne celem
ustalenia czy masz ten silnik
zamontowany, wracasz z wynikami (jeśli
masz białe tablice rejestracyjne,
zmienią ci na nich naklejkę) i...
koniec. Potem zmieniasz swoją polisę OC
i... dołączyłeś do nielicznego w Polsce
grona ludzi, którzy dokonali tej nie tak
trudnej przeróbki!
W trakcie
użytkowania wyjdzie, czy będziesz musiał
zmienić zawieszenie na mocniejsze
(większa waga nowego silnika) oraz że
jeśli jest potężna różnica w mocy
(powyżej 50%) to częściej zmieniać
przeguby i łożyska w kołach, ale są to
odosobnione przypadki.
Mam nadzieję, że
ta krótka instrukcja pomoże Ci trochę
lub zmotywuje Cię do działania.
Powodzenia! Mi się udało!
Źródło: Kajman "Swap
czyli przeszczep silnika"
AUTO TUNING ŚWIAT nr 11, listopad 2003,
str. 55
|