|
Każdy z nas,
próbując uzyskać coraz lepsze wyniki w
sportach motorowych chwyta się różnych
metod. Tam, gdzie jest to dopuszczalne,
używa się swapów silników, instaluje
wielkie turbiny i nitro (wyścigi na 1/4
mili). Z kolei w rajdach inwestycje
skupiają się na optymalizacji silnika i
poprawie jego sprawności (z racji
szeregu ograniczeń konstrukcyjnych).
Temat sprawności spalania silnika
poruszany jest często. Niestety, temat
traktujący o tym, co właściwie mamy tak
sprawnie w tym silniku spalać poruszany
jest bardzo rzadko. Być może nie starcza
wiedzy - możliwe też, że paliwa są
uważane za tajną broń. Pomówmy więc tym
razem o czymś tabu - o paliwach.
O tym, co w
baku piszczy pisze się rzadko.
Czasami słychać ciche podszepty - ten
jedzie na Elfie! - ale właściwie nie
wiadomo dlaczego jedne paliwa mają być
lepsze od innych i na co właściwie
należy zwrócić uwagę, dobierając
mieszankę, na której pojedzie samochód.
Amatorzy wyścigów na 1/4 mili dolewają
różne "octane boostery" i inne dodatki,
kupują droższe paliwo na stacji
benzynowej lub za duże pieniądze kupują
"sportowe" paliwo. Ceny tych benzyn
potrafią spowodować zawrót głowy. Ale
niestety niekoniecznie paliwo o
specjalnych parametrach może efektywnie
wytworzyć moc w naszym silniku. Niekiedy
są to dosłownie utopione w paliwie
pieniądze, które nie poprawią naszych
wyników. Jednak dobrze dopasowane paliwo
może poprawić osiągi, zwiększyć margines
bezpieczeństwa silnika przy pełnym
obciążeniu i otworzyć przed nami nowe
horyzonty tuningu - ułatwić naprawdę
poważne i ekstremalne wysilanie
silników.
Tak naprawdę
silnik musi zostać dopasowany do paliwa,
a jednocześnie paliwo musi być
dopasowane do rodzaju i zaplanowanego
stopnia modyfikacji silnika. Te
rzeczy idą ze sobą w parze i każdy
poważny kierowca czy tuner powinien
spojrzeć na to zagadnienie całościowo.
Proszę nie powielać błędów naszej
władzy, która najpierw dodaje biododatki
do paliw, a potem zamierza sprawdzać,
cyz aby nie szkodzą. My musimy
przewidzieć wszystko. Zacznijmy więc
przechodzić do konkretów: dlatego, że
temat paliw do silników wysokoprężnych
jest bardzo skomplikowany, a wyścigi
diesli nie stanowią jeszcze znaczącego
procentu całości, zaczniemy od paliw do
silników benzynowych. Ponieważ ujęcie
tematu w sposób całkowicie fachowy
mógłby szanownych czytelników przyprawić
o zaśnięcie, pozwolę sobie na pewne
obrazowe uproszczenia (mam nadzieję, że
czytelnicy chemicy nie "zejdą" z kolei
na zawał).
Po pierwsze
ważne jest, aby zastanowić się nad
liczbą oktanową paliwa. Zgodnie z
definicją liczba oktanowa to wyznaczana
w warunkach laboratoryjnego testu w
oparciu o wzorcowy silnik wartość,
określająca własności przeciwdetonacyjne
paliw lekkich. W tej definicji nie ma
ani słowa o mocy silnika - stąd też
przekonanie, że paliwo o większej
liczbie oktanowej daje większą moc jest
z zasady błędne. Co więcej - większość
dodatków przeciwdetonacyjnych (a więc
podnoszących liczbę oktanową) spalając
się dostarcza mniej energii niż typowa
lekka benzyna. Niestety wraz z wzrostem
liczby oktanowej paliw moc wytwarzana z
nich spada - chyba że system sterowania
silnika potrafi "wykryć" fakt, że paliwo
ma więcej oktan i przyspieszy zapłon,
podnosząc sprawność silnika, a co za tym
idzie - moc. Ogólnie paliwa o wyższej
liczbie oktanowej znajdują zastosowanie
w silnikach, w których przeróbki mogą
prowokować spalanie detonacyjne -
silnikach o wysokiej kompresji,
turbodoładowanych, z nitro. Silniki
niewysilone powinny raczej być zasilane
paliwem o niższej, dopasowanej do nich
liczbie oktan. Inaczej efekt może być
odwrotny do zamierzonego - i to zarówno
w mocy jak i w portfelu. Jeżeli Twoje
auto nie spala detonacyjnie na paliwie o
liczbie oktanowej 95 - to raczej paliwa
98 nie dadzą ci nic. Osobną kwestią jest
na ile skuteczne są oferowane na
stacjach benzynowych dodatki do paliw -
przy zastosowaniu w motosporcie zwykle
nie należy spodziewać się po nich
efektów innych niż psychologiczne.
Dodatki takie są przeznaczone do
czyszczenia układów wtryskowych czy
nieznacznego podnoszenia liczby
oktanowej paliw i jako takie nie są
adresowane do wyczynu - nawet w
rozumieniu amatorskim.
Brnąc w temat
dalej należy napisać, że paliwa silników
spalinowych (tu z pewnym uproszczeniem)
podzielić można na mieszanki benzynowe,
paliwa syntetyczne i paliwa pośrednie -
czyli benzyny wzbogacane syntetycznymi
węglowodorami i innymi substancjami
mającymi na celu wywołanie konkretnych
zmian. Benzyny mają szeroki wachlarz
związków chemicznych w składzie. Paliwa
syntetyczne składają się tylko z kilku
składników, czystych chemicznie, o
konkretnym zastosowaniu. Niekoniecznie
są to typowe "czyste" węglowodory -
paliwem mogą być alkohole czy ketony.
Pośrednie rozwiązania to benzyny o
znacznych domieszkach dodatków
poprawiających ich szeroko rozumiane
możliwości w sporcie, a nie będących
innymi rodzajami benzyn lub lekkich
eterów naftowych. Paliwa syntetyczne
mają najczęściej kiepskie właściwości
smarne - mówimy o nich, że są suche.
Oczywiście producenci paliw dbają o
uwzględnianie w nich dodatków
niwelujących brak właściwości smarnych
takich, jak w zwykłej benzynie.
Ilość energii
możliwej do odzyskania z jednostki
objętości paliwa nie jest specjalnie
wyznacznikiem jej parametrów.
Niekiedy paliwa o dużej zawartości tlenu
dają wyraźnie mniej energii z jednostki
objętości, niż zwykłe benzyny - po
prostu przy zastosowaniu takiego paliwa
należy przyjąć inną wartość
stechiometryczną mieszanki
paliwowo-powietrznej - optymalnej ilości
paliwa i powietrza. Dlatego trzeba
wtrysnąć więcej paliwa - i wtedy magia
zadziała. Ta cecha mieszanki jest
podawana przez jej producenta. Gdy taka
sytuacja zachodzi (a zachodzi dla
totalnej większości "sportowych" paliw)
- musimy albo zwiększyć czasy otwarcia
wtryskiwaczy, albo podnieść ciśnienie
paliwa, bądź wreszcie zmienić wtryski na
nowe, o większej średnicy (a co za tym
idzie - przepływie).
Cóż to takiego
ten tlen w paliwie? Czy działa to
podobnie jak nitro? Można tak przyjąć.
Dodawanie do paliwa substancji
zawierających masowo dużo tlenu (np.
nitrometan - 53% tlenu, eter
tert-butylometylowy MTBE - 18% tlenu)
pogarsza ilość energii możliwej do
wytworzenia przypadającej na jednostkę
masy paliwa, ale poprawia efektywność
spalania. Wtryskując stosownie więcej
paliwa zawierającego wymienione czy inne
"tlenowe" dodatki można uzyskać
zwiększenie mocy silnika. Tlen
dostarczony wraz z paliwem pomoże w
spaleniu większej jego ilości i co
prawda zużycie nowego rodzaju paliwa
będzie wyraźnie większe niż typowej
benzyny, jednak trochę świeżych koni
mechanicznych pociągnie auto do przodu.
Zresztą nie jest to technika obca
rafineriom: w zimie drugi z wymienionych
dodatków (MTBE) jest w wielu krajach
dodawany do paliw przez rafinerie w celu
poprawy parametrów paliwa w niskich
temperaturach. Jednak o ile etery są
mało groźne, o tyle nitrometan jest po
prostu żrący dla naszych silników i nie
może być stosowany bez związanych z tym
konsekwencji. Jednak lista substancji
mogących go lepiej lub gorzej zastąpić
jest długa. Większość sportowych paliw
zawiera tlen (może z wyjątkiem paliw
adresowanych wyłącznie do jazdy z
nitro).
Inne ciekawe
składniki paliw sportowych to lekkie
etery, węglowodory aromatyczne, alkohole
i ketony. O ile te pierwsze
stosowane bywają w silnikach w modelach,
to raczej ciężko zapanować nad nimi w
dużych silnikach spalinowych. Parują
łatwo i równie łatwo wybuchają. Paliwa z
ich dużą zawartością są niestabilne i
nietrwałe. Jednak w niewielkich
ilościach są stosowane w niektórych
mieszankach. Z kolei ketony na pierwszy
rzut oka wydają się być przykładem
wzorowych paliw do sportu - dostarczają
tlenu, mają wysoką liczbę oktanową
(porównywalną z metanolem, o czym za
chwilę) i stosunkowo przyzwoitą wartość
opałową. Typowym przykładem może być
aceton. Jego dodatek w paliwie sportowym
ułatwia rozruch wysilonego silnika, a
duże ciepło parowania obniża temperaturę
mieszanki i zwiększa jej gęstość.
Alkohole (głównie metanol i etanol - ten
drugi to nasz ukochany bio-dodatek)
dodawane są w celu podniesienia liczby
oktanowej. Również dostarczają tlenu.
Wadami ich są: kiepskie mieszanie z
benzynami. Jednak doskonale chłodzą
mieszankę parując, stąd są polecanym
dodatkiem w silnikach turbo.
Tyle teorii. W
podsumowaniu spójrzmy teraz na paliwa od
strony praktycznej. Jakie cechy powinno
mieć paliwo "sportowe" w zależności od
rodzaju silnika?
- jeżeli silnik
jest wolnossący, to nie mając
wymuszonego napełniania chętnie
przyjmuje dodatkowy tlen w paliwie.
Należy zastosować paliwa o umiarkowanej
liczbie oktanowej, dostosowanej do
stopnia kompresji, zawierające dużo
tlenu i dodatków schładzających
mieszankę. Warto pamiętać o tym, że
stosowanie silnych utleniaczy może
powodować zużycie silnika podobne do
trawienia kwasem - np. nitrometan.
- jeżeli nasz
silnik jest turbodoładowany, to
paliwo musi mieć znacznie podwyższoną
liczbę oktanową. Dodatki "tlenowe" nie
są już tak ważne, natomiast dominującą
rolę zaczynają odgrywać składniki
poprawiające gęstość mieszanki przez jej
schłodzenie.
- jeżeli silnik
jest zasilany dodatkowo podtlenkiem
azotu (nitro) - paliwo powinno mieć
naprawdę wysoką liczbę oktanową. Na brak
tlenu w takiej mieszance naprawdę nie ma
co narzekać. Jednak obniżanie
temperatury mieszanki oraz zmniejszanie
ryzyka spalania detonacyjnego powinno
być na pierwszym planie przy wyborze
paliwa. Jeżeli jednocześnie silnik kręci
się do bardzo wysokich obrotów, paliwo
powinno zawierać dużo dodatków
smarujących.
Źródło: Tomasz
Pirowski, V-tech, "Paliwa"
AUTO TUNING ŚWIAT nr 12 , grudzień 2003,
str. 57-58
|