Szukaj  Search  Suchen

0
0
ELEKTRONICZNY OSZUST   

Wydawać by się mogło, że tuning elektroniczny to dziedzina bardzo dobrze znana, o której wszyscy wszystko wiedzą. W turbodoładowanych silnikach benzynowych zmieniamy mapy pamięci komputera, w turbodieslach robimy to samo lub montujemy zewnętrzne moduły modyfikujące sygnał sterujący wtryskiem paliwa, silników wolnossących lepiej nie ruszać i tyle, nic się nie wymyśli!

 

Okazuje się, że taki sposób myślenia to wielki błąd, bowiem elektronika wciąż odkrywa przed firmami tuningowymi nowe, nieznane dotąd możliwości. Najnowszym sposobem modyfikacji elektroniki, który dopiero wkracza na nasz rynek jest montowanie zewnętrznych modułów do silników benzynowych. Wytrawni znawcy tuningu powiedzą, że to nic nowego i będą mieli rację, bowiem ten rodzaj modyfikacji elektroniki jest już od dawna znany i bardzo popularny w Stanach Zjednoczonych. Jednak w Polsce mało kto o nim słyszał.

Za sprawą firmy Inter Cars wchodzą na nasz rynek cyfrowe moduły produkowane przez południowoafrykańską firmę Perfect Power. Jednak po raz kolejny sprawdza się stare przysłowie "Polacy nie gęsi...", bowiem okazuje się, że również w naszym kraju produkowane są moduły do silników benzynowych. Pod nazwą Power-Tec oferuje je łódzka firma tuningowa Zastec Tuning.

Moduły Power-Tec to starsze konstrukcje analogowe. Budowa modułów do silników benzynowych jest prawie identyczna jak znanych boxów do diesli. Zasada działania również jest podobna i polega na modyfikowaniu sygnałów płynących do komputera sterującego pracą silnika.

W przypadku silników spalinowych z elektronicznie sterowanym wtryskiem paliwa jednym z głównych parametrów, od których zależy wielkość dawki paliwa jest informacja o ilości zasysanego do cylindrów powietrza. Na podstawie map wtrysku komputer przyporządkowuje danej ilości powietrza odpowiednią dawkę paliwa. Oczywiście im więcej powietrza tym więcej paliwa. Dzięki zamontowaniu modułu tuner ma możliwość "oszukania" seryjnego komputera. Moduł modyfikując sygnał biegnący z przepływomierza do komputera sprawia, że komputer "myśli" iż silnik zasysa więcej powietrza niż ma to miejsce w rzeczywistości, skutkiem tego jest podawanie do cylindrów zwiększonych dawek paliwa. Mieszanka staje się nieco za bogata, ale moc rośnie, a o to przecież w tuningu chodzi.

W tym miejscu można by zadać pytanie: skoro to takie łatwe to po co zawracać sobie głowę wymianą chipów? Odpowiedź jest prosta. Przyrosty mocy możliwe do uzyskania poprzez modyfikację sygnału ograniczone są ilością map wtrysku zapisanych w pamięci seryjnego komputera. Kiedy za bardzo zmodyfikujemy sygnał i do danych ilości powietrza przy określonych obrotach silnika komputer nie będzie w stanie dopasować odpowiedniej dawki paliwa zapali się złowieszcza kontrolka "Check Engine", a komputer przejdzie w tryb pracy awaryjnej i cały tuning na nic! O tym ile dodatkowej mocy uda się wycisnąć decyduje więc seryjny program zapisany w pamięci komputera. Seryjny znaczy bezpieczny, uzyskiwane w ten sposób przyrosty mocy nie mają negatywnego wpływu na trwałość silnika, bo ilości paliwa wtryskiwane do cylindrów i bogatszy skład mieszanki wynikają z fabrycznych map wtrysku. Przyrosty mocy uzyskiwane w ten sposób w silnikach wolnossących nie są imponujące, czasami mogą wynieść zaledwie 2-3%, jednak są auta, których producenci pozwalają na większe podkręcenie silników.

Firma Zastec deklaruje, że po zastosowaniu modułu Power-Tec silnik wolnossący osiągać będzie o 10% mocy więcej. Postanowiliśmy to sprawdzić. Aby nie stwarzać nerwowych sytuacji wybraliśmy auto o sportowym charakterze - Alfa Romeo 2.0, wydawało nam się, że jego producent powinien przewidzieć, że niektórzy właściciele będą odczuwać pewne braki mocy.

Alfa wjechała na firmową hamownię Zastecu, po uśrednieniu wyników trzech pomiarów, można było stwierdzić, że silnik osiąga 151,5 KM. Dane fabryczne dla modelu z roku 2001 mówią o mocy maksymalnej 150 KM, w testowym aucie zamontowany był sportowy wkład powietrza BMC. Tak więc wynik pomiarów wydawał się jak najbardziej prawidłowy. Do pracy przystąpili specjaliści z Zastecu. Kable, którymi do komputera płynął sygnał z przepływomierza i z czujnika temperatury zostały przecięte i poprowadzone przez moduł. Oprócz tego moduł podłączony został do zasilania, a w kabinie zamontowano jego włącznik. Możliwość wyłączenia to jedna z charakterystycznych cech modułów Power-Tec, właściciel może wybierać czy chce jeździć autem zupełnie seryjnym czy lekko wzmocnionym.

Potem nastąpił żmudny proces strojenia, bardzo przydatna okazała się przy tym hamownia. Zbyt duże "oszustwo" powodowało zapalenie się kontrolki "Check Engine", błąd trzeba było kasować. Po zestrojeniu modułu na rolkach hamowni auto wyjechało na ulicę. W czasie normalnej eksploatacji obciążenia są dużo większe niż na hamowni i kontrolka znowu się zapaliła, dlatego niezbędna okazała się jeszcze jedna korekta ustawienia modułu. Kiedy już wszystko zostało zestrojone, auto wróciło na hamownię. Wynik ponownych pomiarów doprawdy nas zaskoczył: moc maksymalna wynosiła 166 KM, czyli o około 10% więcej niż seryjnie, tak jak obiecywał Zastec!

Tak więc specjalistom z Zastecu należą się brawa za efektywność ich rozwiązania. Pewne wątpliwości budzić może trochę już przestarzała technologia analogowa. Czy precyzyjnie dobrane nastawy okażą się trwałe, a sam moduł będzie niezawodny? Tego niestety nie jesteśmy na 100% pewni.

OSIĄGI (Alfa Romeo 156 2.0 TS '01) 

 

Dane katalogowe

Seria zmierzona
(filtr powietrza BMC)

Moduł Power-Tec
(filtr powietrza BMC)

Moc maksymalna [KM/obr/min]

150/6300

151,5/6600

166/6700

Maks. moment obr. [Nm/obr/min]

181/3800

197/4100

206,5/3400

Źródło: Andrzej Witkowski "Elektroniczny oszust", GT nr 11 (47), listopad 2002, str. 40-41

0
0

 

0
 

Copyright by KRIS96  © 2005 - 2006 Poland tuningmania.pl