|
W nawiązaniu do
artykułu o wynikach pomiarów filtrów
stożkowych w przypadku dwóch samochodów
Alfa Romeo 156 chciałbym podzielić się
swoimi doświadczeniami w tym zakresie.
Nie przeczę, że stożkowe filtry w
niektórych przypadkach przyczyniają się
do poprawy przebiegu mocy czy momentu
silnika. Skutek widać podczas pomiarów
na hamowni obciążeniowej Schenck a także
podczas pomiarów trakcyjnych. Z
doświadczeń warsztatowych wynika jednak,
że pozytywne wyniki w postaci poprawy
właściwości trakcyjnych dotyczą około 35
% przebadanych samochodów
najróżniejszych marek. Badane samochody
z reguły legitymowały się
kilkutysięcznym przebiegiem z
zabudowanymi filtrami. Zatem uogólnianie
wyników badań na podstawie dwóch
samochodów jednej marki a także
opublikowane wyniki badań trakcyjnych
nie są raczej podstawą do stwierdzenia
czy sugerowania, że podobnych skutków
należy oczekiwać w innych typach
samochodów. Także podane różnice w
pomiarach trakcyjnych dają wynik zapewne
często mieszczący się w błędzie pomiaru.
Analiza wykresów przebiegu mocy i
momentu silnika Alfa Romeo 1,9 JTD ,
podanych w artykule, szczególnie z
seryjnym filtrem powietrza, wskazuje
albo na problemy ze sterowaniem silnika
co szczególnie widoczne jest w przebiegu
mocy silnika albo na problemy z
przebiegiem samego pomiaru. W tym
przypadku wykazana różnica w maksymalnym
momencie obrotowym w okolicy 30 Nm w obu
pomiarach, w porównaniu z wynikami
pomiarów trakcyjnych również sugeruje
problemy z pomiarem hamowni. Krótko
mówiąc. Coś mi tu się nie zgadza.
W przypadku stosowania filtrów
stożkowych, bardzo często obiecywany
przyrost parametrów, szczególnie mocy
silników, o wartość zbliżoną do 10% nie
ma miejsca. A z takimi właśnie "obiecywankami"
nagminnie spotykają się Klienci w
sklepach czy firmach tuningowych. Inną
sprawą jest sumowanie skutków "tuningu"
opartego o następujące elementy :
magnetyzery, świece, filtry, strumienice
wydechowe czy dolotowe, końcowe tłumiki.
Personel sklepów czy firm tuningowych
generalnie zwyżkę mocy określa
najczęściej na poziomie 20%-30%.
Ostatnią ofiarą takiego tuningu jest
właściciel Golfa IV 1,6 z silnikiem o
mocy 105 KM gdzie po podanej wyżej
formie tuningu uzupełnionej dodatkowo o
usunięcie katalizatora i zastąpienie go
strumienicą zapewniono go, że moc
silnika osiągnie co najmniej 125 KM.
Pomiar na hamowni wykazał 98 KM i 142
Nm.
Własne doświadczenie i analiza
materiałów publikowanych na stronach
internetowych ze świata potwierdza w
przeważających przypadkach wątpliwości
związane z efektami stosowania tych
filtrów także w zakresie mniejszej
skuteczności pod względem filtrowania
powietrza zasilającego silnik oraz
skłonnościami do chwilowego
przegrzewania komory spalania w silniku
co nie jest obojętne dla jego trwałości.
Zjawisko to szczególnie nasila się
podczas eksploatacji samochodów latem, w
aglomeracjach miejskich. Zatem jeśli już
sportowe filtry powietrza to raczej w
postaci wkładów. Bardziej bezpieczne dla
silnika. No chyba, że ktoś preferuje
zniewalający dowód "powera" w postaci
dźwięku dochodzącego z układu
dolotowego.
Pewne zdziwienie także wywołała uwaga
związana z trudnościami w pomiarze
charakterystyki zewnętrznej silnika Alfy
Romeo wyposażonej w "elektryczny pedał
gazu". Wykonane na hamowni obciążeniowej
SCHENCK pomiary nie wykazały tych
problemów.
Wśród ostatnio zmierzonych Alf a
Romeo156 2,0 TS wyposażonych w ten
sposób sterowania pedałem przyspieszenia
osiągnięto następujące wyniki :
Fabryczne dane katalogowe : KM 154/6400
RPM Nm 187/3500 RPM
Wyniki pomiarów :
Alfa Nr.1 KM 154/6500 Nm
183/4400 seryjny samochód
Alfa Nr.2 KM 155/6400 Nm
192/4100 seryjny samochód
Alfa Nr.3 KM 161/6300 Nm
188/5200 samochód przygotowany do
Wyścigowego Pucharu Fiata z seryjną ECU
Alfa Nr.4 KM 162/6000 Nm
216/4100 samochód przygotowany do
Wyścigowego Pucharu Fiata ze specjalną
ECU
Jacek Chojnacki
zobacz także:
GT nr 5 (41), maj 2002
|