Szukaj  Search  Suchen

0
0
RUSZAJMY ŻWAWIEJ

Zupełnie nie mogę pojąć, dlaczego ze skrzyżowań, gdy dla naszego kierunku jazdy wyświetli się sygnał zielony, większość prowadzących pojazdy zupełnie się nie spieszy. Ba, nawet gorzej. Samochody ruszają leniwie i ospale, zupełnie jak lokomotywa w znanym wierszu.

A przecież... Drogi mamy, jakie mamy, skrzyżowania podobnie. Tymczasem liczba pojazdów w naszym kraju szybko rośnie i autentycznym problemem dnia jest zapewnienie sprawności ruchu. Tak, abyśmy nie musieli wytracać mnóstwa cennego dla każdego czasu w "korkach". Dla tej sprawności bardzo ważne jest to, ile pojazdów opuści skrzyżowanie podczas wyświetlania sygnału zielonego. Kilka czy nawet kilkanaście!

 

Dobrze to pojmują kierowcy w zachodnich krajach europejskich, w których masowa motoryzacja rozwinęła się wcześniej. Za granicą, gdy zbliża się chwila zapalenia zielonego światła na sygnalizatorze, wszyscy kierowcy są już przygotowani, by sprawnie ruszyć. A gdy tylko droga zostanie otwarta start odbywa się niemal jak na wyścigach.

W Polsce coraz więcej jest samochodów nowej generacji. Te charakteryzują się z reguły silnikami o dużej mocy, które umożliwiają szybkie nabieranie prędkości. Powiadam i podkreślam: w interesie sprawności ruchu, dla dobra wszystkich użytkowników pojazdów starajmy się - ruszając ze skrzyżowania - wykorzystywać walory naszych aut. Ten apel odnosi się nie tylko do tych kierujących, których pojazdy stoją pierwsze przed sygnalizatorem. Drugi szereg powinien ruszać tak samo sprawnie, a za nim następny i kolejne. Cała kolumna w momencie ruszania powinna przypominać harmonię, zrazu ściśniętą, a w miarę nabierania prędkości przez poszczególne pojazdy, coraz bardziej rozciągniętą. Tak aby zachowane zostały bezpieczne odstępy.

Skoncentrowałem się tu na rozpoczynaniu jazdy na skrzyżowaniu, ale proponuję analogiczne postępowanie wszędzie tam, gdzie po chwilowym przyhamowaniu - na przykład na szosie za furmanką skręcającą w lewo - jako pierwsi (drudzy, trzeci...) w kolumnie przyśpieszamy w celu osiągnięcia prędkości podróżnej.

I jeszcze uwaga dla tych, którzy bardzo lubią oszczędzać paliwo. Niewątpliwie zdecydowanie przyśpieszając chwilowo zwiększamy jego zużycie, ale ta strata z wielką nawiązką zwróci się nam dzięki większej sprawności ruchu i uniknięciu przymusowych, długotrwałych postojów w zatorach.

Żródło: Jerzy Pomianowski "Ruszajmy żwawiej", MOTOR nr 27(2508), str. 34, 7 lipca 2001

0
0

 

0
 

Copyright by KRIS96  © 2005 - 2006 Poland tuningmania.pl