Szukaj  Search  Suchen

0
0
MADE IN ZASTEC
 

Kolejna polska firma tuningowa uruchomiła hamownię podwoziową. Tym razem cieszą się tuningowcy z Łodzi. Od niedawna nie muszą już jeździć w okolice Warszawy, aby zmierzyć moc swoich bolidów wystarczy, że udadzą się na ulicę Puszkina do firmy Zastec Tuning.

Hamownie wciąż są w Polsce rzadkością, jednak coraz więcej firm tuningowych przekonuje się, że są one bardzo przydatne. Klienci dawno już przestali wierzyć ulotkom reklamowym, coraz mniej ufają również zapewnieniom sprzedawców. Szczególnie w przypadku kosztownych modyfikacji mających na celu podniesienie mocy silnika właściciel chciałby zobaczyć czarno na białym, co dała określona przeróbka w jego aucie. Możliwości takie stwarza właśnie hamownia podwoziowa.

 

Najpopularniejsze są hamownie inercyjne, zwane inaczej bezwładnościowymi. Pomiar mocy i momentu obrotowego trwa na takiej hamowni bardzo krótko, najwyżej kilkadziesiąt sekund, samochód nie jest obciążony, procedura testowa jest prosta, a po zakończeniu pomiaru podawana jest moc na kołach i moc silnika.

Oprócz hamowni inercyjnych używa się również hamowni obciążeniowych, wyposażonych w hamulec elektrowirowy. Takie urządzenia są bardziej precyzyjne, ale zdecydowanie droższe. Pomiar trwa dłużej i mocno obciąża auto. Niewątpliwą zaletą hamowni obciążeniowych jest możliwość dokonywania regulacji parametrów pracy silnika w trakcie pomiarów. W przypadku hamowni inercyjnych wszystkie regulacje muszą zostać przeprowadzone przed próbą.

W firmie Zastec Tuning znajduje się hamownia bezwładnościowa. Wystarcza ona w zupełności do weryfikacji efektów przeprowadzonych modyfikacji, głównie przeróbek elektroniki sterującej pracą silnika. Największą ciekawostką zaststecowej hamowni jest fakt, że podobnie jak oferowanej przez nią moduły, jest to konstrukcja własna! Z technicznego punktu widzenia hamownia inercyjna nie jest urządzeniem skomplikowanym, jednak jej precyzyjne zestrojenie, a przede wszystkim stworzenie oprogramowania, które przetwarzać będzie dane wymaga nie lada wiedzy i umiejętności.

Klient wjeżdżając na hamownię Zastecu, podobnie jak na każdą inną, widzi zamontowane w podłodze rolki i komputer, prawdę mówiąc dużo więcej nie potrzeba, by zbudować hamownię. W podłodze przy rolkach znajduje się czujnik, który mierzy ich prędkość, często jest on identyczny jak stosowany w samochodowych systemach ABS. Oprócz niego do komputera podłączonych jest jeszcze kilka innych czujników: temperatury powietrza, ciśnienia atm., wilgotności.

Pomiar mocy i momentu obrotowego na hamowni bezwładnościowej polega na wjechaniu autem na rolki, rozpędzeniu się na określonym biegu od ok. 30-40 km/h, aż do prędkości maksymalnej na danym przełożeniu, potem wrzuca się luz i samochód swobodnie toczy się na rolkach. Kiedy zwolni do ok. 40 km/h pomiar jest zakończony, a komputer podaje wynik. Cała procedura trwa kilkadziesiąt sekund, a rozpędzanie najwyżej kilkanaście.

Oczywiście przed samą próbą trzeba dokonać kilku czynności pomocniczych, najistotniejszą z nich jest przymocowanie auta za pomocą pasów. Co ciekawe, o wiele ważniejsze jest stabilne zamocowanie przodu, by nie jeździł na boki, samochód dla porządku przypina się również z tyłu, ale tak naprawdę tylko ekstremalnie mocne auta chcą wyjechać z rolek. Kolejną rzeczą, którą należy ustalić jest prędkość obrotowa silnika przy określonej prędkości na danym biegu. Jest to ważne wtedy, gdy chcemy poznać moc i moment obrotowy jako funkcję prędkości obrotowej silnika, a nie niewiele mówiącej prędkości samochodu.

Sama zasada pomiaru jest bardzo prosta, wynika z podstawowych praw fizyki. Znając parametry rolek (masę, średnicę) i mierząc czas potrzebny najpierw do rozpędzenia, a potem do zahamowania, można określić moc i moment obrotowy, który napędza rolki oraz zmierzyć siłę oporów. Wszystkie te parametry pozwalają w precyzyjny sposób określić moc i moment obrotowy na kołach oraz moc i moment obrotowy silnika.

Bardzo ważne jest skorygowanie wyników, względem takich parametrów jak ciśnienie, temperatura, a nawet wilgotność powietrza. Polega to na tym, że przy każdym próbkowaniu, czyli mierzeniu prędkości rolek, hamownia w Zastecu próbkuje 4 razy na sekundę, zapisywane są również dane o warunkach zewnętrznych. Każdy z około 90 pomiarów korygowany jest o te dane, dzięki czemu wyniki są bardzo powtarzalne i wiarygodne.

O tym, że hamownia w Zastecu jest naprawdę wysokiej jakości przekonał nas fakt, że bez problemów zmierzyła osiągi samochodu Alfa Romeo 2.0, który fabrycznie wyposażony jest w elektryczny pedał gazu. Wydaje się to dziwne, ale do tej pory dla przynajmniej dwóch hamowni w Polsce firmowanych przez znanych producentów Alfa z elektrycznym pedałem gazu była autem niemierzalnym, wyniki pomiarów były zdecydowanie zaniżane.

Pomiar osiągów auta w Zastecu kosztuje 200 zł (2002 rok). Wszystkich, którzy zechcą poznać moc swoich bolidów lojalnie przestrzegam, że na hamowni łatwo się rozczarować... Uzyskany wynik często zdecydowanie różni się od oczekiwań właściciela, ale lepsze to niż żyć w niewiedzy.

Źródło: Andrzej Witkowski "Made in Zastec", GT nr 11 (47), listopad 2002, str. 32-33

 

 

0
0

 

0

 

Copyright by KRIS96  © 2005 - 2006 Poland tuningmania.pl