|
Kolejna polska firma
tuningowa uruchomiła hamownię podwoziową. Tym
razem cieszą się tuningowcy z Łodzi. Od
niedawna nie muszą już jeździć w okolice
Warszawy, aby zmierzyć moc swoich bolidów
wystarczy, że udadzą się na ulicę Puszkina do
firmy Zastec Tuning.
Hamownie wciąż są w
Polsce rzadkością, jednak coraz więcej firm
tuningowych przekonuje się, że są one bardzo
przydatne. Klienci dawno już przestali wierzyć
ulotkom reklamowym, coraz mniej ufają również
zapewnieniom sprzedawców. Szczególnie w
przypadku kosztownych modyfikacji mających na
celu podniesienie mocy silnika właściciel
chciałby zobaczyć czarno na białym, co dała
określona przeróbka w jego aucie. Możliwości
takie stwarza właśnie hamownia podwoziowa.
Najpopularniejsze są
hamownie inercyjne, zwane inaczej
bezwładnościowymi. Pomiar mocy i momentu
obrotowego trwa na takiej hamowni bardzo
krótko, najwyżej kilkadziesiąt sekund,
samochód nie jest obciążony, procedura testowa
jest prosta, a po zakończeniu pomiaru podawana
jest moc na kołach i moc silnika.
Oprócz hamowni
inercyjnych używa się również hamowni
obciążeniowych, wyposażonych w hamulec
elektrowirowy. Takie urządzenia są bardziej
precyzyjne, ale zdecydowanie droższe. Pomiar
trwa dłużej i mocno obciąża auto. Niewątpliwą
zaletą hamowni obciążeniowych jest możliwość
dokonywania regulacji parametrów pracy silnika
w trakcie pomiarów. W przypadku hamowni
inercyjnych wszystkie regulacje muszą zostać
przeprowadzone przed próbą.
W firmie Zastec Tuning
znajduje się hamownia bezwładnościowa.
Wystarcza ona w zupełności do weryfikacji
efektów przeprowadzonych modyfikacji, głównie
przeróbek elektroniki sterującej pracą
silnika. Największą ciekawostką zaststecowej
hamowni jest fakt, że podobnie jak oferowanej
przez nią moduły, jest to konstrukcja własna!
Z technicznego punktu widzenia hamownia
inercyjna nie jest urządzeniem skomplikowanym,
jednak jej precyzyjne zestrojenie, a przede
wszystkim stworzenie oprogramowania, które
przetwarzać będzie dane wymaga nie lada wiedzy
i umiejętności.
Klient wjeżdżając na
hamownię Zastecu, podobnie jak na każdą inną,
widzi zamontowane w podłodze rolki i komputer,
prawdę mówiąc dużo więcej nie potrzeba, by
zbudować hamownię. W podłodze przy rolkach
znajduje się czujnik, który mierzy ich
prędkość, często jest on identyczny jak
stosowany w samochodowych systemach ABS.
Oprócz niego do komputera podłączonych jest
jeszcze kilka innych czujników: temperatury
powietrza, ciśnienia atm., wilgotności.
Pomiar mocy i momentu
obrotowego na hamowni bezwładnościowej polega
na wjechaniu autem na rolki, rozpędzeniu się
na określonym biegu od ok. 30-40 km/h, aż do
prędkości maksymalnej na danym przełożeniu,
potem wrzuca się luz i samochód swobodnie
toczy się na rolkach. Kiedy zwolni do ok. 40
km/h pomiar jest zakończony, a komputer podaje
wynik. Cała procedura trwa kilkadziesiąt
sekund, a rozpędzanie najwyżej kilkanaście.
Oczywiście przed samą
próbą trzeba dokonać kilku czynności
pomocniczych, najistotniejszą z nich jest
przymocowanie auta za pomocą pasów. Co
ciekawe, o wiele ważniejsze jest stabilne
zamocowanie przodu, by nie jeździł na boki,
samochód dla porządku przypina się również z
tyłu, ale tak naprawdę tylko ekstremalnie
mocne auta chcą wyjechać z rolek. Kolejną
rzeczą, którą należy ustalić jest prędkość
obrotowa silnika przy określonej prędkości na
danym biegu. Jest to ważne wtedy, gdy chcemy
poznać moc i moment obrotowy jako funkcję
prędkości obrotowej silnika, a nie niewiele
mówiącej prędkości samochodu.
Sama zasada pomiaru jest
bardzo prosta, wynika z podstawowych praw
fizyki. Znając parametry rolek (masę,
średnicę) i mierząc czas potrzebny najpierw do
rozpędzenia, a potem do zahamowania, można
określić moc i moment obrotowy, który napędza
rolki oraz zmierzyć siłę oporów. Wszystkie te
parametry pozwalają w precyzyjny sposób
określić moc i moment obrotowy na kołach oraz
moc i moment obrotowy silnika.
Bardzo ważne jest
skorygowanie wyników, względem takich
parametrów jak ciśnienie, temperatura, a nawet
wilgotność powietrza. Polega to na tym, że
przy każdym próbkowaniu, czyli mierzeniu
prędkości rolek, hamownia w Zastecu próbkuje 4
razy na sekundę, zapisywane są również dane o
warunkach zewnętrznych. Każdy z około 90
pomiarów korygowany jest o te dane, dzięki
czemu wyniki są bardzo powtarzalne i
wiarygodne.
O tym, że hamownia w
Zastecu jest naprawdę wysokiej jakości
przekonał nas fakt, że bez problemów zmierzyła
osiągi samochodu Alfa Romeo 2.0, który
fabrycznie wyposażony jest w elektryczny pedał
gazu. Wydaje się to dziwne, ale do tej pory
dla przynajmniej dwóch hamowni w Polsce
firmowanych przez znanych producentów Alfa z
elektrycznym pedałem gazu była autem
niemierzalnym, wyniki pomiarów były
zdecydowanie zaniżane.
Pomiar osiągów auta w
Zastecu kosztuje 200 zł (2002 rok).
Wszystkich, którzy zechcą poznać moc swoich
bolidów lojalnie przestrzegam, że na hamowni
łatwo się rozczarować... Uzyskany wynik często
zdecydowanie różni się od oczekiwań
właściciela, ale lepsze to niż żyć w
niewiedzy.
Źródło: Andrzej
Witkowski "Made in Zastec", GT nr 11 (47),
listopad 2002, str. 32-33
|