Szukaj  Search  Suchen

0
0
ŚWIATŁA
 

Z takiego założenia wychodzą chyba niektórzy kierowcy, bowiem pomimo obowiązku używania świateł przez cały dzień, nie przywiązują oni żadnej wagi do stanu oświetlenia.

 

Oświetlenie samochodów stało się w ostatnim czasie tematem dyżurnym wielu publikacji prasowych. Obowiązek używania w ciągu dnia świateł mijania lub przeznaczonych do jazdy dziennej dla jednych jest jak najbardziej oczywisty i zrozumiały, inni przyjmują go, bo takie jest prawo.

Jak bumerang wraca też kwestia poziomu bezpieczeństwa na drodze, które może być zapewnione dzięki używaniu świateł przez cały rok. Zdecydowani zwolennicy takiego postępowania przywołują wyniki badań i własnych obserwacji, świadczące o tym, że auto z włączonym oświetleniem jest lepiej widoczne nie tylko w trudnych warunkach pogodowych, ale też i w pełnym słońcu. Argumentują także, iż w państwach skandynawskich, jednych z najbezpieczniejszych, jeśli chodzi o ruch drogowy, obowiązek taki istnieje od lat i nikt go nie kwestionuje.

Przeciwnicy natomiast podnoszą przede wszystkim kwestię wzrostu zużycia paliwa, powodowanego przez włączenie oświetlenia, i stwierdzają często, że same używanie świateł nie wpływa na bezpośrednio na zmniejszenie liczby wypadków. W tym miejscu pada też wniosek: "jeśli ktoś nie widzi, to powinien najpierw udać się do okulisty, a dopiero potem siadać za kierownicą samochodu".

Jedno jest - przynajmniej dla mnie - pewne: sam obowiązek włączenia świateł niczego nie poprawi, jeśli nie zmieni się mentalność użytkowników dróg. Oto bowiem wystarczyło mi tylko kilka minut przy ruchliwej trasie komunikacyjnej, by naliczyć kilkanaście samochodów jadących z przepalonymi żarówkami. Niby wszystko jest w porządku, światła włączono, a jednak...

Ważne napięcie
Przepalanie się żarówek jest jedną z najczęściej pojawiających się usterek. Co może dziwić, także w nowych autach zdarza się, że w krótkim okresie czasu dochodzi do uszkodzenia oświetlenia. Dlaczego?

Przede wszystkim należy sobie uświadomić, jak duży wpływ na żywotność żarówki ma ma wartość doprowadzanego do niej napięcia. Gdy pracuje silnik, w instalacji elektrycznej powinno być około 13,2 wolta i przy tym napięciu żarówka osiąga właściwą siłę światła oraz optymalną żywotność. Podwyższenie napięcia, na przykład zaledwie o 5% (do 13,86 V), powoduje wprawdzie zwiększenie siły światła o 18%, ale skrócenie żywotności żarówki aż o 40%. Dlatego tak ważna staje się kontrola regulatora napięcia, zwłaszcza w autach kilkuletnich. Pamiętajmy także, że podczas uruchamiania pojazdu (szczególnie jesienią i zimą) przez pierwsze kilkanaście sekund (aż do ustabilizowania się obrotów) napięcie w instalacji może przekraczać 14 woltów. Poczekajmy więc z włączeniem świateł do tego momentu.

Czyste szyby - więcej światła
Producenci żarówek kuszą zmotoryzowanych nowymi produktami. Jedne mają gwarantować większy strumień światła, a więc i zasięg widzenia, inne dawać kolor strumienia świetlnego zbliżony do tego, jaki znamy z lamp wyładowczych, czyli ksenonowych. Często w reklamach znajdziemy informację, że nowa, ulepszona żarówka zapewni o 30 czy 50% więcej światła niż inna "zwykła". Klienci mogą to interpretować jako wzrost mocy samej żarówki, co oczywiście jest nieprawdą. Moc, a także strumień świetlny, w tym jego kształt, są określone normami technicznymi i prawnymi. Producenci oświetlenia mogą się poruszać tylko w niewielkim obszarze dopuszczalnych zmian, a informacje handlowe odnoszą się do lepszego ukierunkowania jego strumienia, a przez to korzystniejszego oświetlenia wybranego fragmentu drogi.

Niestety, żarówki takie obarczone są też dwiema wadami - są droższe od normalnych, a ze względu na budowę, ich żarniki mają tendencję do szybszego przepalania się.

Tymczasem aż do 30% siły światła traci się... wskutek zabrudzenia szyb reflektorów! Dodatkowo warstwa brudu staje się izolatorem ciepła, uniemożliwiając prawidłowe chłodzenie reflektorów, a co za tym idzie - skracając żywotność żarówek. Stąd wniosek, że zastosowanie nawet najlepszej żarówki nie przyda nam się zbytnio, jeśli nie będziemy pamiętali o regularnym czyszczeniu szyby reflektora.

Zawsze parami
Jeśli przepali nam się żarówka świateł głównych pojazdu, pamiętajmy, by wymieniać nie tylko uszkodzoną, ale również i tę drugą. Dlaczego? Po pierwsze - dlatego, że w każdej żarówce wypala się z czasem żarnik, co powoduje zmianę nie tylko barwy światła, ale i jego natężenia. Przypadłość ta tyczy się przede wszystkim dawnych, niehalogenowych żarówek, ale i znacznie trwalsze, halogenowe nie są od niej wolne.

Istniej także duże prawdopodobieństwo, że po uszkodzeniu pierwszej żarówki, bardzo szybko przepaleniu ulegnie także i druga. Zresztą producenci sami zwrócili na to uwagę, oferując coraz częściej zestawy zawierające od razu ich parę.

Każda wymiana żarówki powinna zakończyć się ustawieniem reflektorów w serwisie, gdyż, niestety, nie możemy być pewni idealnego pozycjonowania żarnika względem cokołu. Regulację powinniśmy zresztą zawsze przed sezonem jesienno-zimowym, a także zaraz po zauważeniu nieprawidłowości w ukierunkowaniu strumienia światła.

Ponieważ przepaleniu ulegają nie tylko żarówki głównych reflektorów, powinniśmy mieć w zapasie także te, które zastosowano w światłach pozycyjnych, kierunkowskazach, oświetleniu tablicy rejestracyjnej, itp. Istnieje wiele modeli takich żarówek i nie ma uniwersalnej reguły, który z nich zastosowano właśnie w naszym aucie. Jednak na rynku dostępne są gotowe zestawy, które nie kosztują zbyt wiele, a ich ważną zaletą jest skompletowanie odpowiednie dla konkretnego modelu pojazdu. Co więcej, w zestawach tych znajdziemy także typowe bezpieczniki, najbardziej potrzebne w naszym samochodzie.

Źródło: Dariusz Kowalczuk "Nie wszystko złoto, co się świeci", MOTOR nr 47 (2632), 18 listopada 2003, str. 34-35

 

0
0

 

0

 

Copyright by KRIS96  © 2005 - 2006 Poland tuningmania.pl