Szukaj  Search  Suchen

0
0
PŁYN HAMULCOWY
 

GDY ZWALNIA ZAMIAST HAMOWAĆ

Każdy, komu choć raz "zagotował się" płyn hamulcowy w samochodzie, wie już, że wymiana go co 2 lata lub co 40 tys. km jest absolutnie konieczna

 

Płyn może "zagotować się" podczas agresywnej jazdy obciążonym samochodem na krętych drogach, podczas zjazdów z górskich przełęczy (na zjazdach powinniśmy oszczędzać hamulce, hamujemy silnikiem!), czasem w mieście, gdy często używamy hamulców. Objawy? Samochód niespodziewanie przestaje posłusznie zwalniać zgodnie z poleceniem kierowcy. W takich warunkach tarcze rozgrzewają się do kilkuset stopni Celcjusza, w ciemności można dostrzec, jak "świecą". Auta z rozgrzanymi tarczami hamują znacznie gorzej, niż gdy hamulce są zimne. Dzieje się tak dlatego, że siła tarcia rozgrzanych okładzin (szczególnie tych gorszej jakości) maleje i jest to naturalne zjawisko. Jeżeli jednak pedał hamulca zapada się w podłogę, albo największy nawet nacisk nie powoduje wystarczającego zwalniania rozpędzonego auta, układ jest niesprawny. Trzeba wtedy sprawdzić płyn hamulcowy.

Jaki powinien być?
Płyn hamulcowy to substancja bardzo odporna na wysokie temperatury - nowy (w zależności od rodzaju) zaczyna wrzeć dopiero przy temperaturze sporo wyższej niż 200
°C (nawet 260°C), nie ulegająca łatwo sprężaniu i odparowywaniu. Ponadto płyn hamulcowy zawiera substancje antykorozyjne, chroniące układ przed uszkodzeniem. W trakcie użytkowania stopniowo traci on swoje cechy - przede wszystkim obniża się jego temperatura wrzenia. Dzieje się tak z powodu nieustannych zmian temperatur i kontaktu z powietrzem, z którego płyn chłonie wodę.

Producenci płynów hamulcowych zalecają ich wymianę nie rzadziej niż raz na dwa lata lub 30-40 tys. km przebiegu. Jeżeli jednak samochód eksploatowany jest w trudnych warunkach, kierowca jeździ szybko i ostro hamuje, juz po roku płyn hamulcowy traci pożądane właściwości - "gotuje się" nie przy 260°C (jak nowy płyn), a już przy np. 140°C. W takich warunkach część płynu (zwykle w najgorętszych okolicach układu) zmienia postać z ciekłej na gazową - tworzy się tzw. korek parowy. Zanika opór na pedale hamulca, ponieważ gaz łatwo ulega sprężaniu i nie jest w stanie zapewnić wystarczającego nacisku okładzin hamulcowych. Auto na powrót zacznie posłusznie hamować, jak tylko płyn przestygnie i znów stanie się cieczą. Może to jednak stać się zbyt późno...

Jak sprawdzić?
Istnieje niezawodna i tania metoda sprawdzenia temperatury wrzenia płynu w zbiorniczku wyrównawczym. Jeżeli test wykaże, że temperatura wrzenia płynu jest niższa niż 160
°C, trzeba go wymienić i nie warto z tym zwlekać. Szczególnie latem, gdy jest ciepło. Cała operacja (wraz z odpowietrzeniem układu) nie powinna kosztować więcej niż kilkadziesiąt złotych. Sam fakt właściwej jakości płynu w zbiorniczku nie musi niestety świadczyć, że jest on w dobrym stanie. Płyn w układzie nie podlega naturalnej cyrkulacji i jego jakość w okolicach kół może być niezadowalająca. Stąd zalecenie, aby wymieniać go nie rzadziej niż co 2 lata lub 40 tys. km nie zależnie od warunków jazdy.

Inne usterki
Zdarza się, że pomimo świeżego płynu w układzie skuteczność hamulców gwałtownie maleje wraz ze wzrostem temperatury i dzieje się to "bez powodu". Podczas ostrej jazdy kierowca nieświadomie naciska na pedał hamulca coraz mocniej aż do momentu, gdy samochód już tylko zwalnia, a o gwałtownym zatrzymaniu się nie ma mowy. Często przyczyną są nie dość skuteczne hamulce tylne: całe obciążenie bierze na siebie "przód", temperatura elementów ciernych staje się tak wysoka, że maleje siła tarcia na styku klocek-tarcza i gotuje się nawet dobry płyn. Sprawcą może być np. uszkodzony regulator odpowiedzialny za dostosowanie siły działania hamulców tylnych w stosunku do przednich. W niektórych autach układ hamulcowy jest bardzo skomplikowany, "tył" ma kilka punktów regulacyjnych. Regulacja jest już zadaniem dla doświadczonego mechanika.

 

Badanie płynu
Test temperatury wrzenia płynu w zbiorniczku wyrównawczym jest prosty i tani. Niektóre warsztaty, np. stacje szybkiej obsługi robią to za darmo. Niewielkie urządzenie mające sondę wkładaną do zbiorniczka wyrównawczego zasilane jest napięciem 12V - podłącza się je do akumulatora badanego samochodu. Jeżeli temperatura wrzenia płynu w zbiorniczku jest wyraźnie niższa niż 180°C, płyn trzeba wymienić. Jest to tym bardziej niepokojący sygnał, że jakość płynu w przewodach w okolicy kół może być gorsza. Dzieje się tak m.in. dlatego, że podczas wymiany płynu nie opróżnia się całego układu, tylko upuszcza go przewodami hamulcowymi, uzupełniając na bieżąco poziom w zbiorniczku; część starego płynu może pozostać w systemie, właśnie w okolicy kół. Na jakość płynu hamulcowego mają wpływ także częste zmiany temperatur.

Niebezpieczny wzrost temperatury
Wszystko zależy od samochodu i kierowcy: auta, które nie rozwijają dużych prędkości i są prowadzone przez spokojnych ludzi, wolno zużywają płyn hamulcowy. Ich właściciele mogą spokojnie poprzestać na wymianie płynu raz na dwa lata lub po 40 tys. kilometrów. W nowoczesnych, szybkich samochodach zdarza się, że już po roku eksploatacji temperatura wrzenia płynu DOT-4 spada z 260 do 140°C.
Obecność wody w płynie hamulcowym ma wpływ nie tylko na temperaturę wrzenia. Przyspieszone są procesy korozyjne; po kilku latach mogą zacząć się wycieki.

Różne rodzaje płynów hamulcowych

DOT-3
Temperatura wrzenia nowego płynu DOT-3 nie może być niższa niż 205°C, choć producenci deklarują zwykle 230°C. Temperatura wrzenia płynu zawodnionego (zawartość wody 3,7 proc.) spada do 140°C. Właściwościami DOT-3 przypomina dawniej bardzo popularny płyn R3, który może zastąpić i jest z nim mieszalny. Może być stosowany w autach o niewielkich osiągach (np. Maluch, Skoda 105, itd.), jeśli dopuszcza to instrukcja obsługi.

DOT-4
Od połowy lat 90. stosowanie płynu DOT-4 to standard. Nowy płyn DOT-4 wrze nie wcześniej niż po osiągnięciu 230°C, zwykle w temperaturze 260°C. Płyny DOT-4 są dopuszczalne przez większość producentów samochodów. Można je mieszać z DOT-5.1, DOT-3 i R-3 jeśli zaznaczy to producent. DOT-4 może być używany również w starszych autach, choć dla układów o mniejszej szczelności (np. Syrena, Fiat 126p) bezpieczniejszy będzie R-3 lub DOT-3.

DOT-5.1
DOT-5.1 wrze w temperaturze powyżej 265°C. Można go mieszać z R-3, DOT-3 i DOT-4. Nie wolno tego płynu mylić z DOT-5, który nie może być mieszany z innymi i nie nadaje się do większości pojazdów.

R-3
Kiedyś był to najpopularniejszy w Polsce preparat do układów hamulcowych. Można go stosować tam, gdzie instrukcja zaleca DOT-3. Nadaje się do starszych aut z układami o ograniczonej szczelności (np. Maluch)

Źródło: Maciej Brzeziński "Gdy zwalnia, zamiast hamować", AUTO ŚWIAT nr 26 (424), 25 czerwca 2003, str. 36-37

 

0
0

 

0
0

 

Copyright by KRIS96  © 2005 - 2006 Poland tuningmania.pl