|
W literaturze
fachowej tytuł brzmiałby jakoś tak: "Wpływ
zastosowanych materiałów ciernych na przebieg
hamowania prostolinijnego, jednostajnie
opóźnionego w samochodzie osobowym. Praca
zbiorowa".
Po rozwiązaniu
wszystkich problemów
logistyczno-organizacyjno-techniczniych,
którymi w poprzednim odcinku tłumaczyliśmy
przesunięcie testu hamulców, dzisiaj mamy
zaszczyt przedstawić rezultaty naszych
poczynań.
MIEJSCE I CZAS:
boczny pas startowy lotniska w Modlinie, 3
czerwca 2003r.
NAWIERZCHNIA: beton.
POGODA: iście plażowa.
SAMOCHÓD: Seicento Sporting, prywatny
bolid red. Ważyńskiego, hamulce w nienagannym
stanie, wzbogacone o elastyczne przewody typu
sportowego i płyn hamulcowy Mintex Racing o
suchym/mokrym punkcie wrzenia 312/204°C.
Zamontowano także pasy szelkowe, poprawiające
wyczucie samochodu.
SERWIS: Trax Rally pod dowództwem
Bogdana Wysockiego. Firma specjalizuje się w
przygotowaniu samochodów do sportu oraz
serwisuje zawodnikom auta w czasie rajdów.
KIEROWCA TESTOWY: Marcin "Henio"
Sienkiewicz, lat 25. Kierowca rajdowy,
aktualnie startuje w Mistrzostwach Polski w
klasie A-5 (VW Polo).
Początkowo autem
testowym miał być redakcyjny Fiat Punto
wyposażony w ABS. Dzięki temu urządzeniu,
udałoby się wyeliminować błąd spowodowany
gorszą lub lepszą techniką hamowania. Jednak
musieliśmy z tego pomysłu zrezygnować, gdyż
nie wszystkie interesujące nas klocki
hamulcowe i tarcze były dostępne na rynku.
Postawiliśmy więc na popularne Seicento
Sporting. Tutaj nie było problemów z
częściami. Prawie wszystkie klocki i tarcze,
których potrzebowaliśmy, były dostępne od
ręki. Pozostał tylko jeden problem: red.
Ważyński, wiedząc co się święci, nie za bardzo
chciał udostępnić swoje drogie auto. Zgodę
uzyskaliśmy dopiero kiedy każdy po kolei
zapewnił go, że jest naszym najlepszym kolegą
oraz, że autku nic się nie stanie podczas tej
morderczej próby. Samochód już jest, ale bez
ABS-u. Potrzebna więc była doświadczona noga
kierowcy rajdowego, aby różnice wynikające z
techniki hamowania były jak najmniejsze.
Ponieważ Colin McRae przygotowywał się już do
Rajdu Akropolu i nie miał dla nas czasu, do
udziału w próbie namówiliśmy młodego pogromcę
OS-ów Marcina Sienkiewicza.
Jak i co testowaliśmy
Program testu zakładał "przehamowanie" 7
kompletów klocków oraz 3 typów tarcz
hamulcowych. Dawało to razem trzykrotną
wymianę tarcz i aż 21 wymian klocków. Aby ze
wszystkim wyrobić się w ciągu jednego dnia,
potrzebowaliśmy profesjonalnej obsługi
serwisowej. Z pomocą przyszła firma Trax Rally
Team, na co dzień zajmująca się serwisowaniem
rajdówek. Ze wstępnych wyliczeń wynikało, że
na przeprowadzenie pełnego testu potrzebujemy
aż 17 godzin! To za długo. Jednak trochę
dodatkowej pracy umysłowej pozwoliło
zaoszczędzić aż 5 godzin. Zostaliśmy więc z
perspektywą 12-godzinnej pracy non-stop. W
czasie testu okazało się, że nasz serwis
skrócił czas wymiany klocków z zakładanych 15
do 5-7 minut, a klocków razem z tarczami z 20
do około 12 minut! W ten sposób mogliśmy
jechać do domu już po 10 godzinach.
Sam test wyglądał
następująco: do auta wskakiwali kierowca
testowy (masa własna 67 kg) oraz obsługa
urządzeń pomiarowych w postaci red. Jureckiego
(63 kg żywej wagi). Samochód rozpędzano do 120
km/h i kolega Sienkiewicz używając wbudowanego
w nogę ABS-u, obutego w fachowy rajdowy
sandał, zatrzymywał wóz. Po zatrzymaniu
natychmiast ruszali ponownie, aby hamulce nie
miały się kiedy schłodzić. I tak 15 razy pod
rząd. Potem krótka wizyta w serwisie, wymiana
klocków i ewentualnie tarcz i dalej w drogę.
Zdecydowaliśmy się
hamować z prędkości 120 km/h mimo, że wszelkie
testy hamulców podają drogę hamowania z
prędkości 100 km/h. Stwierdziliśmy jednak, że
hamowanie z marnej "setki" może niewiele nam
powiedzieć o wytrzymałości hamulców na
przegrzanie. Krótko mówiąc chcieliśmy je jak
najszybciej i jak najbardziej skatować. A
ponieważ porównywaliśmy tarcze i klocki tylko
między sobą, odniesienie wyników do
standardowego 100 km/h nie było tu potrzebne.
Jednocześnie droga hamowania ze 120 km/h jest
o około 40-50% dłuższa niż ze "stówy", w
związku z czym liczyliśmy, że dzięki temu
różnice między poszczególnymi zestawami
(klocki/tarcze) będą wyraźniejsze.
Założenia
Chcieliśmy zbadać dwie podstawowe rzeczy: siłę
hamowania różnych zestawów oraz ich odporność
na przegrzanie. Ze względu na brak ABS-u, tym
autem mogliśmy przeprowadzić tylko test na
suchej nawierzchni. Spodziewaliśmy się, że
wystąpią znaczne różnice w długości drogi
hamowania, przy zastosowaniu różnych klocków.
Jeśli chodzi o same tarcze, nie
przewidywaliśmy dużych różnic w samej długości
drogi hamowania. Zakładaliśmy, że zastosowanie
np. tarcz frezowanych, na suchej nawierzchni
najwyżej minimalnie skróci drogę hamowania,
ale taki zestaw okaże się za to odporniejszy
na przegrzanie i droga hamowania nie będzie
się wydłużać w trakcie kolejnych prób.
Mieliśmy za zadanie
testować jedynie tarcze i klocki. Dlatego
potrzebny był płyn hamulcowy o jak najwyższej
temperaturze wrzenia, aby nie zniekształcił
wyników testu. Zastosowaliśmy płyn Mintex
Racing, który szybko okazał się pierwszą
gwiazdą testu. Mimo kilkugodzinnych hamowań
nie dał się zagotować!
Wyniki
Szczegółowe wyniki podajemy w tabeli, jednak
przy każdej grupie klocków wypada dodać kilka
słów komentarza.
Pierwszą grupę testową
stanowiły klocki seryjne: Boreal, "No-name",
Mintex i Ferodo Premier. Borele z tarczą
seryjną radziły sobie przyzwoicie, ale od
szóstego hamowania ich skuteczność malała.
Zdecydowanie mniej przegrzewały się z tarczą
ATM i Zimmermann. Klocki formy "No-name"
doprowadziły kierowcę do rozpaczy. Już przy
drugim hamowaniu zaczęły potwornie śmierdzieć.
Przy trzeciej próbie siła hamowania znacznie
zmalała i zablokowanie kół nie było już
możliwe. Po siódmej próbie i pobiciu rekordu w
długości hamowania, nasz kierowca odmówił
dalszej jazdy na tym sprzęcie!
Klocki Mintex ze
wszystkimi tarczami zatrzymywały auto
podobnie. Kierowca mówił: agresywnie "biorą"
natychmiast po wciśnięciu hamulca, ale pod
koniec każdego hamowania nieco słabną.
Ferodo Premier również
okazały się bardzo przyzwoite, trudne do
przegrzania nawet na seryjnej tarczy. Krótszą
drogę hamowania uzyskaliśmy na tarczy ATM,
najkrótszą na Zimmermannie.
Następnie montujemy
klocki tuningowe: Mintex C-Tech (mieszanka M
1144) oraz nowość na polskim rynku: EBC "Greenstuff".
Oba produkty pochodzą z Wielkiej Brytanii. Dla
przypomnienia: klocki tuningowe odznaczają się
wyższym współczynnikiem tarcia od klocków
seryjnych i wytrzymują wyższe temperatury
pracy. Jednak jako przeznaczone do jazdy
codziennej, nie wymagają wstępnego rozgrzania.
Obydwa hamują o wiele
krócej od klocków seryjnych. Nie zdołaliśmy
doprowadzić ich do spadku skuteczności, choć
nielicho śmierdziało i dymiło. Klocki Mintex M
1144 zachowywały się poprawnie, kierowca mówi:
przyjemnie twardy pedał, porównywalne z
klockami sportowymi. Jeszcze lepsze okazały
się jednak klocki EBC. Kierowca mówi: zaj....e!
Droga hamowania skróciła się jeszcze o 5
procent. W zestawie z tarczami frezowanymi
oraz perforowanymi wyniki był minimalnie
lepsze niż z tarczami seryjnymi.
Klocki sportowe
reprezentowały klocki Mintex Racing w
mieszance M 1166 oraz najpopularniejsze w
sporcie Ferodo DS 2000. Zanim zaczęliśmy
próbę, pewne było, że nie będziemy w stanie
przegrzać klocków, aż do zaniku siły
hamowania, ponieważ używaliśmy opon seryjnych
a nie wyczynowych. Przyczepność seryjnych opon
jest zawsze mniejsza niż siła hamowania, którą
może wytworzyć nawet seryjny układ hamulcowy.
Stąd w czasie hamowania koła są często
blokowane. W tym momencie nie ma siły tarcia
pomiędzy klockami a tarczą i dlatego nie
wzrasta temperatura hamulców. Jest to dla
hamulców chwila odpoczynku. Inaczej rzecz się
ma z oponami przeznaczonymi wyłącznie do
sportu (slicki). Ich przyczepność jest ogromna
i w ogóle trudno jest zablokować koła (chyba,
że mamy w aucie potężne tarcze i
wielotłoczkowe zaciski!). Dlatego opona
wyczynowa może bez blokowania "przenieść"
znacznie większą siłę hamowania, czemu
towarzyszy znaczny wzrost temperatury
hamulców. Wynika z tego, że używając seryjnych
opon w połączeniu z "za dobrymi" klockami
sportowymi nie da się już skrócić drogi
hamowania (w porównaniu do klocków tuningowych).
Jedynym efektem będzie zwiększenie odporności
układu na przegrzanie.
A konkretnie: w
porównaniu do klocków tuningowych, na
sportowych uzyskaliśmy minimalne skrócenie
drogi hamowania. Przy naszej intensywności
hamowania były zupełnie niewrażliwe na wysoką
temperaturę. Kierowca mówi: świetne wyczucie
pedału, oba typy porównywalne, zapewniają
pewne hamowanie w każdych warunkach. Nie
jesteśmy tutaj w stanie ocenić, które klocki
są lepsze.
Co ciekawe, Ferodo
oferuje "tylko" trzy rodzaje sportowych
klocków do różnych zastosowań. Mintex
proponuje już siedem różnych mieszanek, co
pozwala na bardzo precyzyjny dobór materiału,
w zależności od potrzeb i wymagań kierowcy.
Podsumowanie
Oto nasze "odkrycia" i wnioski w skrócie:
1. Jakość klocków
seryjnych może się bardzo różnić (od
przyzwoitych do tragicznych). Koniecznie
należy więc kupować klocki uznanych form.
2. Klocki tuningowe
znacznie skracają drogę hamowania i trzeba się
bardzo postarać, aby je przegrzać. Nie
wyobrażamy sobie, żeby można było tego dokonać
nawet podczas bardzo dynamicznej jazdy po
ulicy.
3. Klocki sportowe w
porównaniu do tuningowych skracają hamowanie
bardzo nieznacznie. Zapewniają jednak lepsze
"czucie" pedału, a przez to najlepszą precyzję
hamowania.
4. Tarcze frezowane (ATM)
i perforowane (Zimmermann) na suchej
nawierzchni minimalnie skracają drogę
hamowania, za to w widoczny sposób polepszają
chłodzenie hamulców.
5. W tak lekkim
samochodziku, jakim jest Seicento najlepiej
sprawdziły się klocki EBC "Greenstuff".
Niemniej jednak nie wiemy, jakie klocki były
by najlepsze w innym, cięższym samochodzie,
dysponującym większą dynamiką.
6. Płyn hamulcowy Mintex
Racing okazał się w tych warunkach niemożliwy
do zagotowania. Ponieważ jest to płyn
przeznaczony do wyczynu, do "normalnej" jazdy
z pewnością wystarczy płyn o niższej
specyfikacji (np. Mintex Competition). Gorąco
zachęcamy do używania porządnych płynów,
ponieważ mają one ogromny wpływ na skuteczność
hamowania w ciężkich warunkach.
|
TEST
KLOCKÓW I TARCZ HAMULCOWYCH |
|
|
tarcza
seria |
tarcza
ATM |
tarcza
Zimmermann |
średni wynik
klocka |
|
KLOCKI |
droga hamowania od
najlepszego do najgorszego hamowania |
z 10 najlepszych |
|
Boreal
Mintex - 76 zł
Ferodo Premier - 80 zł
Mintex M1144 - 286 zł
EBC Greenstuff - 186 zł
Mintex M1166 - 698 zł
Ferodo DS. 2000 - 273 zł |
68-75 m
64-66 m
66-67 m
61-66 m
61-64 m
61-63 m
59-63 m |
68-70 m
64-66 m
64-67 m
61-63 m
61-63 m
61-63 m
59-61 m |
67-71 m
63-66 m
63-67 m
63-67 m
61-64 m
61-64 m
59-64 m |
70,1 m
66,0 m
65,9 m
66,1 m
62,8 m
64,9 m
63,7 m |
|
UWAGI |
Klocki seryjne:
Boreal, Mintex,
Ferodo Premier |
Boreal "słabnie" przy szóstej próbie, na
Ferodo i Mintexie z tarczami seryjnymi
dobre hamowanie aż do próby nr 12-13, na
ATM i Zimmermann oba klocki równo
utrzymują parametry. |
Klocki
tuningowe:
Mintex M1144, EBC |
Praktycznie niewrażliwe na temperaturę.
Największe opóźnienie wytworzyły klocki
EBC - 1,07 g. |
Klocki
sportowe:
Mintex M1166,
Ferodo DS. 2000 |
Nie wymagały wstępnego rozgrzewania.
Mintex M1166 nieco mniej agresywny,
polecany do ciężkich aut o większej
mocy, w których może być stosowany jako
klocek tuningowy. |
|
CIEKAWOSTKI
Załoga samochodu testowego cały czas
działała w stanie odurzenia swądem
palonych klocków. Po pasie startowym
przejechaliśmy łącznie 160 km, wyłącznie
z gazem wciśniętym do przysłowiowej
dechy. Średnie zużycie paliwa wyniosło
20 l/100km. Przekładając test na warunki
zwykłej eksploatacji (liczymy 30 tys. km
na komplecie klocków), tego dnia hamulce
"przehamowały" równowartość 630 tys. km!
Betonowa nawierzchnia działała mniej
więcej jak papier ścierny i aż 6 opon
nadawało się po teście tylko do
wyrzucenia. Mieliśmy tylko jedną
potencjalnie niebezpieczną sytuację,
kiedy to pokonawszy niewielkie
wzniesienie stwierdziliśmy, że jedziemy
"na czołówkę" z kołującą awionetką.
Maksymalne opóźnienie 1,07 g (klocki EBC,
tarcza ATM) jest znikome w porównaniu ze
zdolnością hamowania, jaką dysponuje
przeciętna rajdówka. Nasz kierowca
testowy mówił: "Hamując na slickach,
trzeba być przygotowanym na to, że gałki
oczne wylądują na przedniej szybie". |
Dziękujemy następującym
firmom za dostarczenie akcesoriów do testu:
AUTO GAMA, tel. (61) 650 70 70 (Mintex)
LEWIAN, tel. (63) 270 10 66 (Zimmermann)
FORTI TUNING&POWER, tel. (22) 679 95 11 (EBC "Greenstuff")
INTER CARS, tel. (22) 714 19 48
Specjalne podziękowania dla Majki i Kuby
Szpotańskich
INFO:
STRATOS MOTOR SPORT, tel. (22) 669 27 27 (ATM,
Zimmermann, EBC, Zmintex, Ferodo)
TRAX RALLY TEAM, tel. (22) 832 37 08 (tuning i
serwis rajdowy)
Źródło: Wojciech
Jurecki, Tomasz Ważyński "Palenie gumy
inaczej", GT nr 7/8 (54/55), lipiec/sierpień
2003, str. 60-63
|