Wielu kierowców
pamięta o sezonowej wymianie ogumienia.
Niewielu jednak z nich zwraca uwagę na to, jak
przechowywać nieużywane ogumienie.
Tylko pozornie, najmniej
problemów z sezonowym przechowywaniem opon
mają ci, którzy zlecają to wyspecjalizowanym
serwisom oponiarskim. Ale nawet i tam nie mogą
być oni pewni, czy ogumienie jest należycie
składowane.
Prawdziwe rozterki
przeżywają ci, którzy nie zostawiają opon w
serwisach i nie mają garaży.. Ogumienie ląduje
więc gdzieś w kącie piwnicy lub na balkonie i
czeka na moment, kiedy właściciel zechce znowu
je wymienić. Takie przypadkowe przechowywanie
może być tylko pozorną oszczędnością, bo opony
mogą ulec uszkodzeniom lub odkształceniom
nawet na skutek nieodpowiedniego składowania.
Wiedzieć jak...
Jeśli zamierzamy przechowywać całe koła (opony
na obręczach), wtedy najpierw powinniśmy je
dokładnie umyć, zazwyczaj podczas sezonowej
wymiany zrobi to dla nas serwis oponiarski). W
ten sposób pozbędziemy się nie tylko błota,
ale przede wszystkim różnych substancji, np.
paliwa, smarów i soli, z którymi guma opon
styka się w trakcie eksploatacji, a które mają
niekorzystny wpływ na jej trwałość.
Podobnie powinniśmy
uczynić, jeśli zamierzamy przechowywać same
opony bez felg. Także podczas ich czyszczenia
możemy sprawdzić, w jakim stanie znajduje się
ich bieżnik, czy boki nie noszą śladów otarć i
uszkodzeń lub wybrzuszeń. A ponieważ możemy
zajrzeć też do części wewnętrznej, mamy szansę
ocenić, czy elementy kordu nie zostały
naderwane.
Przechowujemy koła
Stosunkowo najmniej problemów sprawi nam
przechowywanie całych kół. Należy tylko
pomiętać , by obniżyć o 1 bar ciśnienie w
oponie (w stosunku do nominalnego).
Koła układamy w stos, na
boku, jedno na drugim. Nie należy ustawiać kół
jedno obok drugiego, bo opona może ulec
deformacjom, spowodowanym ciężarem obręczy.
Pod stos warto podłożyć
jakiś kawałek gładkiej płyty (np. pilśniowej)
lub - jeśli pomieszczenie jest suche -
tektury. Ochroni to bok opony położonej
najniżej przed ocieraniem o nie zawsze czyste
podłoże.
Przechowujemy opony
Opony bez obręczy natomiast przechowujemy nie
w stosie (bo położone najniżej będą ulegać
nieodwracalnym odkształceniom pod wpływem
ciężaru położonych wyżej), lecz postawione na
bieżniku, jedna obok drugiej.
Niestety, należy też
pamiętać, by regularnie co 3-4 tygodnie
obracać je o jedną czwartą obrotu. Uchroni to
boki opon przed odkształceniami, spowodowanymi
własnym ciężarem opony.
Podobnie jak w przypadku
kół, pod opony warto jest podłożyć jakieś
zabezpieczenie. Oczywiście zupełnie
niedopuszczalne jest wieszanie opon na hakach
- takie postępowanie doprowadziłoby niechybnie
do uszkodzenia stopy opony, w miejscu, gdzie
znajdował się hak.
Ale to nie
wszystko...
Guma opon jest szczególnie wrażliwa na
działanie olejów i smarów, paliw i różnego
rodzaju chemikaliów. Nie służy jej też wysoka
temperatura (dlatego też nie należy opon
umieszczać w pobliżu grzejników, pieców, rur
CO, etc.). Dobrze, jeśli pomieszczenie, w
którym będziemy przechowywać ogumienie, będzie
rzadko wietrzone.
Jednym z najlepszych i
niedrogich rozwiązań, powszechnie stosowanych
w serwisach oponiarskich, jest przechowywanie
opon i kół w foliowych workach. Nie tylko
zabezpieczają one przed zalaniem czy
zabrudzeniem ogumienia różnymi substancjami,
ale także szczelnie zamknięte powodują, że
wszelkie opary mają znikomy dostęp do wnętrza,
a więc nie atakują gumy.
Źródło: Dariusz
Kowalczuk "Jak przechowywać opony?", MOTOR nr
1/04 (2638), 30 grudnia 2003, str. 38-39