|
"Słuchaj uchem, a nie
brzuchem" - mawiają przedszkolaki, gdy ktoś
ich nie dosłyszy. Ta dobra rada dotyczy także
automobilistów uwielbiających bardzo głośną
muzykę, taką, która aż szarpie trzewia i bez
wątpienia zakłóca postrzeganie zmysłowe. Zmysł
słuchu, podobnie jak zmysły wzroku i dotyku,
jest bardzo pomocny w bezpiecznym kierowaniu
samochodem. Wszystkie zmysły pomagają w
obserwacji i orientacji przestrzennej.
Świadome tłumienie któregoś z nich może
wpływać negatywnie na bezpieczeństwo ruchu
drogowego.
O kierowcach, którzy
potrafią skutecznie omijać niebezpieczeństwa,
mówi się często, że posiadają "szósty zmysł".
Ale w praktyce oznacza to, że dobrze posługują
się pięcioma zmysłami podstawowymi: wzroku,
słuchu, węchu, smaku i dotyku. Zapewne też
robią dobry użytek ze zmysłów równowagi i
orientacji przestrzennej. Prawidłowe
postrzeganie zmysłowe jest tak oczywistym
warunkiem bezpiecznego kierowania pojazdem, że
nawet się o tym nie wspomina w przepisach
ruchu drogowego. Kodeks drogowy w pierwszym
zdaniu Rozdziału 1 mówi tylko o obowiązku
zachowania ostrożności, co należy rozumieć
także, jako wykorzystanie zmysłów do
bezpiecznego uczestnictwa w ruchu drogowym.
Jest też zadaniem lekarza badającego kandydata
na kierowcę ocenić stan jego zmysłów, w
szczególności wzrok, słuch i zmysł równowagi.
Kto ma upośledzony któryś z nich (niedowidzi,
niedosłyszy, zatacza się wykonując kilka
kroków do przodu), może otrzymać prawo jazdy
warunkowo, albo nie otrzymać go wcale.
Prawidłowa obserwacja
drogi nie sprowadza się jedynie do
wykorzystania zmysłu wzroku. Słuch bywa
potrzebny do szybkiego reagowania na sygnały
dźwiękowe z innych pojazdów, w szczególności
uprzywilejowanych, ale także na przykład na
warkot silnika sąsiedniego pojazdu, który
akurat zbiera się do wyprzedzania, czy na
niepokojące odgłosy własnego pojazdu, gdyby
nagle wystąpiła jakaś usterka.
Głośna muzyka nie tylko
odcina kierującego od dźwięków z zewnątrz,
może także zaburzyć jego równowagę
emocjonalną. Ogłuszony basami, poddany rytmowi
muzyki, kierowca może albo czuć się nadmiernie
zrelaksowany, albo też emocjonalnie
"poszczuty" do zachowań agresywnych,
nieobliczalnych dla innych uczestników ruchu.
Formalnie słuchanie muzyki, i to każdego
rodzaju i każdego stopnia głośności, nie jest
zakazane. Jednak warto kierować się poczuciem
zdrowego rozsądku i nie rozkojarzać nadmiernie
hałasem w kabinie.
Do tej samej kategorii
zakłócenia postrzegania zmysłowego trzeba
zaliczyć rozmowy przez telefon (radiotelefon)
podczas kierowania pojazdem. Ta akurat
czynność jest literalnie zabroniona przez
prawo o ruchu drogowym, jeśli nie jest
prowadzona z pomocą urządzenia głośno
mówiącego. Trzeba w tym miejscu przypomnieć,
że z coraz liczniejszych badań jednoznacznie
wynika, iż każda rozmowa telefoniczna podczas
kierowania pojazdem dekoncentruje kierującego,
również prowadzona za pośrednictwem
"przepisowego" urządzenia głośno mówiącego.
Skoncentrowanie się na toku rozmowy, czy
choćby wysłuchiwanie przez telefon innej osoby
zawęża zdolność obserwacji sytuacji na drodze.
Kierowca wprawdzie zachowuje zamierzony tor
jazdy, jednak uchodzą jego uwadze wydarzenia i
sytuacje na marginesach drogi. Ulega tak
zwanemu widzeniu tunelowemu. W konsekwencji
może nie zauważyć w porę i nie zareagować na
zagrożenia bądź sygnały ukryte poza owym
umownym tunelem, ale należące do świata
realnego i mogące grozić natychmiastowym i
nieodwołalnym niebezpieczeństwem.
W niektórych krajach
wprowadza się całkowity zakaz rozmawiania
przez komórki podczas kierowania pojazdem,
jednak należy on zdaje się do tej samej
kategorii zakazów, jak zakazywanie chłopcom
spania z rękami pod kołdrą... Podobnie
tłumieniem i ograniczeniem zdolności
obserwacji jest stosowanie zbyt ciemnych
okularów, albo ich używanie po zmroku, czy
oklejanie szyb samochodowych, zwłaszcza
przedniej i przednich bocznych przyciemniającą
folią. Przepisy o badaniach technicznych i
warunkach dopuszczenie pojazdów do ruchu
zabraniają takich praktyk, jednak wielu
kierowców, zwłaszcza miłośnicy tuningu nie
mogą się oprzeć pokusie stosowania tej
swoistej "czapki niewidki". Jednak muszą
pamiętać, że mogą natrafić na gorliwego
policjanta, który zabierze im dowód
rejestracyjny i skieruje pojazd na
przedterminowe badania techniczne.
Niczym innym, jak
uśpieniem zmysłów, jest picie alkoholu czy
zażywanie substancji narkotycznych i siadanie
potem za kierownicą. Te praktyki mogą być
potraktowane jako przestępstwo i zagrożone
karą pozbawienia wolności do lat dwóch (nawet
jeśli się nie spowodowało wypadku!).
Przytępienie zdolności postrzegania jest także
konsekwencją nadmiernego zmęczenia, czy choćby
sutego posiłku przed dłuższą podróżą.
Dlatego należy pamiętać
jak ważne są dla nas zmysły, szczególnie jeśli
siadamy za kierownicą. Musimy być bowiem
przygotowani na wszelkie pułapki i
niespodzianki jaki mogą nam się przytrafić na
drodze i w razie potrzeby odpowiednio na nie
zareagować. Doskonałe jest w tym przypadku
stosowanie złotego środka.
Źródło: Tomasz Talarczyk
"Ceńmy zmysły"
AUTO TUNING ŚWIAT nr 11, listopad 2003, str.
45
|