|
Potrafi zepsuć nawet
najprzyjemniejszy wyjazd. Doskwiera, męczy i
odbiera ochotę na prowadzenie samochodu.
Ból pleców. Zna go wielu
kierowców. Kręgosłup jest narażony w
samochodzie na wiele niedogodności. Stała
pozycja siedząca powoduje drętwienie mięśni
pleców, a co za tym idzie nieprzyjemne uczucie
zmęczenia oraz rozdrażnienia.
ZADBAJMY O PLECY
Szczególnie narażone na przemęczenie są dwa
odcinki kręgosłupa - lędźwiowy i szyjny.
Po przejechaniu
samochodem kilkuset kilometrów trzeba dać
kręgosłupowi odpocząć. W przeciwnym wypadku
już do końca podróży będzie nam towarzyszyło
nieznośne uczucie bólu i napięcia. Jak sobie z
nimi radzić?
Po pierwsze. Na długiej
trasie powinno się koniecznie robić postoje.
Pokusa jak najszybszego dotarcia do
wyznaczonego celu podróży jest czasem bardzo
silna. Trzeba się jednak jej oprzeć i pomyśleć
o kręgosłupie.
Po drugie. Podczas
przerwy w jeździe warto więc nie tylko wypić
kawę, ale także wykonać kilka podstawowych
ćwiczeń. Skłony i wymachy ramion potrafi
wykonać każdy. Już po około pięciu minutach
poczujemy się znacznie lepiej, a mięśnie
pleców będą rozluźnione i gotowe przyjąć
kolejne godziny za kierownicą.
Jeśli bolą mięśnie karku
i kręgi szyjne warto poprosić pasażera o ich
delikatne rozmasowanie. Zapobiegnie to ich
dalszemu sztywnieniu i bólowi głowy, który
może się w efekcie pojawić.
W gorszej sytuacji są
ludzie mający schorzenia kręgosłupa. Dla nich
jazda samochodem potrafi być prawdziwą udręką.
Warto zatem zastanowić
się co zrobić, by korzystanie z samochodu
uczynić jak najmniej uciążliwym. Wszystko
zaczyna się od prawidłowego wsiadania. Nie
należy po prostu opadać na fotel, tylko
wsiadać delikatnie. Najlepiej zrobić to tak
jak kobieta w obcisłej spódnicy. Najpierw
należy usiąść bokiem w fotelu, a potem obrócić
się podpierając rękoma o poduszki siedziska.
Kiedy już usiądziemy, podstawową sprawą jest
właściwe wyregulowanie fotela. Jego oparcie
powinno raczej znajdować się w pozycji
pionowej niż mocno odchylonej do tyłu. Wtedy
obciążenia wzdłużne na kręgosłup lepiej się
rozkładają.
Po długiej podróży z
samochodu trzeba wysiadać ostrożnie. Zmęczony
kręgosłup jest podatny na urazy i zanim
wykonamy gwałtowny ruch pozwólmy mu odpocząć i
rozluźnijmy mięśnie.
Jadąc samochodem często
zapominamy o podstawowych zasadach dbania o
plecy. Groźne dla chorego kręgosłupa są
wszelkiego rodzaju silne skręty. Wyobraźmy
sobie taką sytuację. Jesteśmy przypięci pasami
bezpieczeństwa i chcemy coś sięgnąć z tylnej
kanapy, kieszeni drzwi lub głębokiego schowka.
Wyginamy się i skręcamy zapominając o tym, że
mamy praktycznie unieruchomione pośladki. Taka
sytuacja jest niezwykle niekorzystna dla
pleców, nawet zdrowych. Lepiej więc zatrzymać
się, wysiąść z auta i dopiero sięgnąć po to
czego szukamy. Jest to może niewygodne, ale
chore plecy wymagają szczególnej troski i
lepiej od razu przyzwyczaić się do poprawnego
ich traktowania.
Wyjątkowo ostrożnie
pakujmy też cięższe bagaże lub sięgajmy po
przedmioty z bagażnika. Nie ma bowiem nic
gorszego niż obciążenie kręgosłupa daleko do
przodu wysuniętym przedmiotem o sporej masie.
Jeśli już koniecznie musimy go sami wyjąć,
trzeba go najpierw przysunąć powoli do
krawędzi bagażnika i dopiero wtedy podnosić.
Dla ludzi zdrowych brzmi
to może śmiesznie, ale czasami ból może
wywołać niewłaściwe podniesienie na
przykład... dwulitrowego kartonu soku!
Układając ciężary w bagażniku lepiej przesuwać
je po podłodze niż od razu układać na końcu
przedziału ładunkowego.
PRZYJAZNY SAMOCHÓD
O tym, że kręgosłup jest newralgicznym organem
człowieka wiedzą oczywiście producenci
samochodów. Wielu z nich stara się wyposażyć
siedzenia w regulowane podpórki lędźwi. Jeśli
mamy problemy z plecami, koniecznie zadbajmy,
by ten element wyposażenia znalazł się w
naszym aucie. Z niezrozumiałych względów
producenci traktują go czasem jako element
luksusowy. A już zupełnie nie rozumiem
dlaczego niektóre auta mają regulowane
podpórki pod lędźwia w fotelu kierowcy, ale
nie ma po stronie pasażera.
Jeśli w naszym aucie
siedzenia są po prostu niewygodne, powodują
zmęczenie pleców i nie można wyposażyć ich w
podpórki pod kręgi lędźwiowe warto zastanowić
się nad kupnem specjalnego fotela
ortopedycznego. Modele takie produkuje np.
firma Recaro.
PROJEKTY FOTELA
IDEALNEGO
Wielu producentów stara się jednak tak
zaprojektować siedzenia , by były jak
najwygodniejsze, a ich konstrukcja najlepiej
odpowiadała kształtowi anatomicznemu
człowieka. Dobrym przykładem może być firma
Volvo, która już w 1964 roku w modelu Amazon
zaprezentowała fotele wyposażone w podpórkę
pod lędźwia. Można ją było regulować przy
użyciu śrubokrętu, tak by dopasować jej
kształt do indywidualnych potrzeb kierowcy. Od
tego czasu fotele Volvo uznawane są za jedne z
najlepszych w branży motoryzacyjnej. Obecnie
nad ich rozwojem pracują dwie grupy
inżynierów. Jedenastu zajmuje się siedzeniami
przednimi, a dziewięciu tylnymi. Ważną rolę
odgrywa tutaj ergonomia, nauka która zaczęła
się rozwijać w latach 50. ubiegłego wieku.
Wykorzystuje ona zdobycze biologii,
technologii oraz psychologii by pomóc w
zbadaniu interakcji między człowiekiem a
wytworami nowoczesnej techniki. Z Volvo stale
współpracuje profesor Alf Nachemson z
Goeteborga - uznany specjalista zajmujący się
bólem pleców.
Stworzenie wygodnego i
bezpiecznego fotela jest nie lada wyzwaniem.
Kierowca musi się w nim czuć komfortowo
podczas długich i krótkich podróży. Taki fotel
musi poza tym odpowiadać zarówno kobietom jak
i mężczyznom i bez względu na to, czy są
wysocy czy niscy, szczupli czy tędzy.
Projektant foteli Lennar
Lindberg podkreśla, że celem jest zbudowanie
takiej konstrukcji, by kierowca siedział w
fotelu a nie na nim oraz mimo stabilnej
pozycji miał wystarczającą swobodę ruchu.
Niestety, schorzenia i
bóle pleców stały się wręcz chorobą
cywilizacyjną. Zapracowani i przemęczeni
zapominamy, że trzeba o nie cały czas dbać. I
niestety dotyczy to również jazdy samochodem.
Im wcześniej zdamy sobie z tego sprawę i
przyzwyczaimy się do podstawowych zasad
poprawnego traktowania kręgosłupa tym dalej
odsuniemy ryzyko ciężkiego do zniesienia i
uniemożliwiającego normalne funkcjonowanie
bólu.
|
JAK DBAĆ O
KRĘGOSŁUP W SAMOCHODZIE?
►
przyjąć odpowiednią pozycję za
kierownicą, z maksymalnie cofniętymi
pośladkami,
►
używać podpórki pod kręgi lędźwiowe,
►
podczas dłuższej jazdy robić odpoczynki,
bo nierówności nawierzchni przenoszą się
na kręgosłup powodując jego zmęczenie,
►
po długiej trasie wysiadać z auta powoli
i nie robić gwałtownych ruchów. Wykonać
kilka ćwiczeń, rozciągnąć cały
kręgosłup, ewentualnie przebiec 200
metrów truchtem,
►
nie wykonywać na fotelu mocnych skrętów,
►
raczej nie stosować akcesoriów
fotelowych, bo podczas jazdy mogą się
przesunąć, co może spowodować ucisk na
kręgosłup,
►
zawsze mieć zapięty pas i odpowiednio
wyregulowany zagłówek. Nawet podczas
gwałtownego hamowania może dojść do
urazu kręgów szyjnych,
►
używać klimatyzacji z umiarem. Zbyt duża
różnica temperatur pomiędzy wnętrzem
auta a otoczeniem może doprowadzić do
skurczu mięśni. Szczególnie powinny na
to uważać osoby mające chory kręgosłup,
►
wyjmując ciężkie rzeczy z bagażnika nie
podnosić ich prostując kręgosłup, ale
kolana,
►
zawsze mieć przy sobie leki zapisane
przez lekarza. Należy upewnić się, czy
użycie któregoś z nich nie wyklucza
prowadzenia pojazdu,
►
osoby z chorym kręgosłupem powinny w
miarę możliwości unikać pokonywania
dalekich tras samotnie. |
Źródło: Adam Szczepaniak
"Bolesny problem", AUTO MOTO nr 12 (74), 3
września 2003, str. 68-70
|