|
|
 |
|
AKUMULATOR |
|

|
Przekręcasz kluczyk w
stacyjce i nic - silnik milczy jak zaklęty.
Najczęściej oznacza to, że zapomniałeś o
jednym z najważniejszych urządzeń w Twoim
samochodzie - akumulatorze.
Nowoczesny samochód nie
może funkcjonować bez prądu, więc warto zadbać
o akumulator. Instalacja elektryczna aut
osobowych pracuje przy napięciu 12V i tylu
woltowy musi też być akumulator. W całkowicie
naładowanym akumulatorze napięcie na zaciskach
wynosi 14,4V, a w rozładowanym 10,5V.
Anatomia
Podstawowym elementem akumulatora jest ogniwo,
zbudowane z serii dodatnich i ujemnych płyt
rozdzielonych separatorami. W ogniwie płyty
dodatnie i ujemne połączone są ze sobą
mostkami biegunowymi, ogniwa zaś łącznikami.
Łącznik płyt dodatnich pierwszego ogniwa
tworzy biegun dodatni akumulatora, a łącznik
ostatniego ogniwa ujemnego jest biegunem
ujemnym. Akumulator 12-woltowy ma sześć ogniw.
Pojemność ogniwa zależy od liczby i wielkości
płyt wykonanych z ołowianej kratki. Starsze
akumulatory mają klatkę odlewaną, nowsze
cięto-ciągnioną. Ta technologia pozwala
zwiększyć powierzchnię aktywną akumulatora, a
zatem zwiększyć natężenie prądu rozruchu,
które wynosi chwilowo do kilkuset amperów.
Fizjologia
Nowoczesna konstrukcja akumulatorów sprawia,
że coraz częściej są one bezobsługowe. Ołów
może być z dodatkiem antymonu (technologia
antymonowa), wapnia i antymonu (technologia
hybrydowa) lub wapnia (technologia wapniowa).
Akumulatory wapniowe nie wymagają uzupełniania
wody w czasie całego okresu eksploatacji.
W czasie ładowania
napięcie akumulatora ciągle wzrasta, aż
osiągnie 14,4V, po czym zaczyna się intensywne
wytwarzanie gazu. W procesie elektrolizy
powstaje tlen i wodór, co grozi wybuchem
akumulatora.
Podczas rozładowania
akumulatora na płytach powstaje siarczan
ołowiu w postaci rozdrobnionego osadu.
Pozostawienie akumulatora w takim stanie
powoduje, że tworzą się duże kryształy
siarczanu, które znacznie trudniej rozkładają
się podczas ładowania i akumulator nie
odzyskuje dawnej sprawności.
Nowoczesne akumulatory wyposażone są w korki
antywylewne (zapobiegają się wylaniu
elektrolitu przy przechylaniu akumulatora, są
antywybuchowe, mają optyczny wskaźnik
naładowania, niski prąd samowyładowania (mogą
być przez dłuższy czas nieużywane bez utraty
właściwości) i charakteryzują się dużymi
prądami rozruchu. Wszystko po to, abyś czasami
mógł jednak zapomnieć o swoim sercu z
elektrolitu.
|
►
Akumulator wymieniamy tylko na zalecany
przez producenta. Należy sprawdzać nie
tylko pojemność, ale i prąd rozruchu
(oznaczenia na obudowie) - w zimie ma to
decydujące znaczenie, szczególnie w
większych silnikach benzynowych i
dieslach.
►
Powtarzające się kłopoty z akumulatorem
mogą być powodowane przez nieodpowiednie
napięcie ładowania. Niższe niż 13,8 V
nie doładuje, powyżej 14,2 skraca
żywotność akumulatora. Przy kłopotach z
ładowaniem świeci się kontrolka
ładowania akumulatora.
►
Jeśli w czasie jazdy zauważymy, że
jasność świateł auta zmienia się wraz z
obrotami silnika, trzeba udać się do
elektryka - ładowanie jest
niewystarczające i prawdopodobnie
uszkodzony został alternator albo
prądnica lub regulator napięcia.
►
Zimą podczas awaryjnego rozruchu z
drugiego akumulatora nigdy nie podłączaj
obu kabli jednocześnie, bo łatwo o
zwarcie. Jeżeli minus jest załączony do
masy, to: najpierw podłącz przewód
plusowy z akumulatora rozruchowego do
ładowanego. Następnie minus z
akumulatora rozruchowego podłączamy do
masy w aucie uruchamianym. Po
podłączeniu obu kabli odczekaj kilka
minut, aby doładować akumulator - prąd
rozruchu jest tak duży, że nie
przepłynie kablami. Kable powinny być
dwukolorowe, jak najgrubsze, z izolacją
zachowującą elastyczność także na mrozie
i mieć co najmniej 2,5 m długości.
►
Nie zdejmuj klem z akumulatora przy
pracującym silniku - grozi to
zniszczeniem elektroniki pokładowej.
►
Dodatkowy akumulator podłączaj tylko
równolegle, tj. plus z plusem i minus z
minusem. |
Źródło: Robert
Przybylski "Serce z elektrolitu" MOTO MAGAZYN
nr 10 (115), str. 40-41, październik 2002 |
|
 |
|
  |
 | |
 | |
 |
|