Dobry fotograf ślubny

2018-04-08

Zaślubiny to ważny dzień w życiu każdego dorosłego człowieka. Wejście na nową, wspólna drogę, zakładanie rodziny, stabilizacja. Taki nowy początek w dwupaku. Uczestniczą w tym wydarzeniu nie tylko para młoda i ich świadkowie czy rodzice, ale najczęściej również rodzina, najbliżsi przyjaciele i znajomi. Ten ważny dzień przemija, czas ucieka, lata lecą.

 

Czas zaciera wspomnienia.

Dobrze jest jednak czasem wrócić do przeszłości i z sentymentem powspominać sobie ten piękny i wiekopomny dzień, który zmienił nasze życie na zawsze. Fajnie więc jeśli zaślubiny i przyjęcie udokumentuje nam fotograf ślubny. Profesjonalnie, rzetelnie, ze zgrabnym oczkiem, które to wspomnienia zamknie na kliszy, karcie pamięci, płycie CD czy innym nośniku danych. Wyłapie ważne, śmieszne, interesujące momenty.

 

Zdjęcia ślubne to niesamowita pamiątka.

Pokazujemy je kolejnym pokoleniom, znajomym, rodzinie… Sami z rozrzewnieniem, z łezką w oku prawdopodobnie usiądziemy w fotelu, chwycimy album na zdjęcia i „spojrzymy na czas”, który upłynął od tego zamkniętego w fotografii dnia. To już tak wybiegając w przyszłość. Pamiętajcie jednak, że nie każdy fotograf zrobi nam ładne foty. Takie, jak byśmy sobie wymarzyli i wyśnili. Jeden fachowiec (bo tego nie można nikomu domówić), specjalizuje się w martwej naturze, inny w portretach, a jeszcze kolejny robi np. piękne zdjęcia sportowe. Znajdźmy takiego profesjonalistę, który nie zepsuje nam obrazu naszego wyjątkowego dnia. Sprawdźmy najpierw jego portfolio, tudzież poszukajmy kogoś z polecenia znajomych, rodziny itp. osób z otoczenia. Ślubu i przyjęcia (tego pierwszego, który najbardziej zapada w pamięć) nigdy nie powtórzymy.  Dlatego warto zamówić album ślubny np. tutaj http://fotoksiazki-fotoalbumy.pl/fotoalbum-okladka-foto/  Zresztą, nic dwa razy się nie zdarza. Postarajmy się zatem, aby efekt był taki, jaki sobie założyliśmy.

Mamy fotografa, dograjmy zatem wszelkie szczegóły. Czas zlecenia, czy zdjęcia mają być zabawne, może poważne. Robione podczas składania przysięgi czy dokumentujące tylko przyjęcie. A może oba wydarzenia. Diabeł tkwi w szczegółach. Omówmy je wszystkie.

Brak komentarzy

Możliwość komentowania jest wyłączona.